Zbliżający się ślub, który odbędzie się za kilka dni, został przyćmiony przez nieuzasadnione żądania oraz humory mojej mamy. Mama upiera się, żebym zaprosił tatę, ale bez jego nowej żony, której szczerze nie znosi. Rodzice rozwiedli się już dawno temu, tata ułożył sobie życie na nowo i ożenił się ponownie, jednak mama wciąż żywi do niego urazę. Głównym powodem ich rozstania była Barbara, obecna żona taty. Najwyraźniej uznała, iż tata pozostaje w małżeństwie jedynie ze względu na mnie, więc postanowiła powiedzieć mamie wprost: On cię nie kocha, trwa w tym związku tylko dla córki. Nie poniżaj się, pozwól mu odejść do mnie. W wybuchu złości mama wyrzuciła tatę z domu.
Był też moment, gdy zabroniła mi choćby kontaktów z ojcem, ale nie potrafiłem znieść rozłąki ani z nim, ani z jego nową rodziną. Tata i Barbara mają razem syna mojego młodszego brata. Często ich odwiedzałem, żeby pobawić się z braciszkiem. Teraz mój brat ma dziesięć lat. Kiedy podzieliłem się z tatą wiadomością o ślubie, wyraził chęć podarowania mi wspaniałego prezentu mieszkania w wybranej przeze mnie dzielnicy Warszawy. Chciał zagwarantować mi i przyszłej żonie dobre warunki na przyszłość. Taki gest niezwykle mnie ucieszył, jednak zachowanie mamy rzuciło na to cień.
Stanowczo odmówiła możliwości udziału ojca wraz z żoną na ślubie, określając Barbarę mianem kobiety, która rozbija rodziny. Twierdzi, iż jeżeli Barbara pojawi się na weselu, ona sama nie przyjdzie. Na dodatek, gdy mama dowiedziała się o mieszkaniu od taty, oskarżyła mnie o zdradę, bo przyjąłem ten prezent. Znalazłem się rozdartym między miłością i wsparciem taty a własną potrzebą uszczęśliwienia mamy.
Płaczę niemal codziennie, nie potrafiąc sobie poradzić z tą skomplikowaną sytuacją. Narzeczony stara się przemówić mamie do rozsądku, tłumacząc jej, iż postępuje niesprawiedliwie. Niestety, przez to mama zraziła się również do niego. Nie wiem, czemu mama tak mnie traktuje. Rozumiem, iż tata mógł ją bardzo zranić, ale wierzę, iż trzeba umieć wybaczyć i iść dalej, by normalnie żyć. To dla mnie trudny i bolesny czas, a jedyną rzeczą, której pragnę, jest, by cała ta sprawa znalazła szczęśliwe rozwiązanie i przyniosła euforia wszystkim.




