Od dwóch lat ja i mój mąż żyjemy w wynajmowanym mieszkaniu, które przypomina labirynt ciemnych pokoi i skrzypiących podłóg. Warunki są zaskakująco trudne, a każdego ranka marzymy, by zamienić je na własny, pachnący świeżością dom. Niestety, nasz portfel zdaje się być studnią bez dna nie mamy wystarczająco złotych, by spełnić to pragnienie.
Mieszkanie, które dzierżawimy, należy do przyjaciółki mojej mamy, pani Grażyny. Każda rzecz ma tu swoje miejsce, zapisane w tajemniczej księdze zasad, o której często zapominamy. jeżeli filiżanka stoi zbyt blisko okna albo jeżeli zamienimy kolejność ręczników, pani Grażyna pojawia się nagle, jak zjawa, gotowa do rozmowy pełnej wyrzutów.
Na korytarzu spotykamy sąsiadów, którzy patrzą na nas jak na przelotne cienie. Ciągle przypominają, iż jesteśmy tylko tymczasowym elementem tej mozaiki, iż niedługo znikniemy, jak ulotny sen.
Rodzice, Maria i Wiesław, dzwonią wieczorami, naciskając, byśmy odkładali pieniądze na własne mieszkanie Złotówka do złotówki, Agnieszko! woła mama, zawsze czujna, zawsze wyłapująca nasze wydatki z listy zakupów. Oszczędzamy więc, jak mrówki. Już dawno przestaliśmy kupować nowe bluzki czy sukienki, chodzimy tylko w tym, co mamy, czasem czując się jak postacie z surrealistycznego obrazu.
Matka mojego męża, pani Jolanta, także posiada własne mieszkanie i wymaga od nas, byśmy skrupulatnie zbierali grosz do grosza. Nic nie wskazuje na to, by chciały nam podać pomocną dłoń wierzą, iż dając nam tylko poparcie słowne, uczą nas samodzielności. My jednak czujemy, iż jesteśmy już zmęczeni tym labiryntem prób i porażek, potrzebujemy ich wsparcia tu i teraz.
Jest przykro patrzeć, jak nasze rodzeństwo Małgorzata i Paweł dostali mieszkania niemal pod klucz, a my krążymy wśród snów o własnym kącie, licząc każdą złotówkę. Czujemy, iż nie zasługujemy na taki los i chcielibyśmy, by rodziny zobaczyły naszą sytuację przez pryzmat wyrozumiałości. Pragniemy choćby gestu by ktoś wyciągnął do nas rękę i pozwolił nam wyrwać się z tej niekończącej się gry tymczasowości.















