„Mama mojej żony prowadzi wielkie sklepy i jest bardzo bogata – Antoni był przekonany, iż nigdy nie …

polregion.pl 1 dzień temu

Mama mojej żony ma tyle pieniędzy, iż nigdy nie będziemy musieli pracować powtarzał z euforią mój dawny przyjaciel.

Znałem Antoniego od czasów liceum zawsze marzyło mu się spokojne, wygodne życie na czyjś koszt. Upatrzył sobie Zofię, dziewczynę z bogatego domu, i robił wszystko, by ją oczarować. Widziałem wyraźnie, iż jego uczucia są chłodne, iż tu chodzi wyłącznie o korzyści, a z takiego małżeństwa nic dobrego wyniknąć nie mogło. Antoni był jednak przekonany, iż żona z pieniędzmi zapewni mu beztroskie życie. Jednakże to nie sama Zofia była zaradna, ale jej matka pani Helena prowadziła kilka dużych sklepów w Krakowie.

Pamiętam, jak próbowałem przemówić mu do rozsądku:

Naprawdę sądzisz, iż będą utrzymywać darmozjada? Lepiej mieć własną pracę i być niezależnym.
Przesadzasz, stary! Dziecko już w drodze, a jej mama w pełni nam ufa Antoni aż pękał z dumy.

Nie mogłem go zrozumieć. Wydawało mi się nieuczciwe, by wykorzystywać dziewczynę w taki sposób. Uważałem, iż mężczyzna powinien sam zapewnić byt swojej rodzinie.

Minęło trochę czasu. Zastanawiało mnie, jak Antoni sobie radzi, więc zapytałem go o pracę. Okazało się, iż ani on, ani Zofia nie garnęli się do żadnych zajęć. Dni mijały im na grach komputerowych, serialach i spaniu do południa, a matka żony dbała, by zawsze mieli obiad na stole. choćby przez moment poczułem nutę zazdrości dopiął swego.

Mama Zosi jest bogata, nie musimy się niczym przejmować szczycił się Antoni.

Jednak los bywa przewrotny. Interesy pani Heleny zaczęły podupadać, zyski z jej sklepów spadły, a czasy beztroski dobiegły końca. Teściowa zaproponowała im pracę.

Miesiąc później zadzwonił do mnie Antoni, tym razem zupełnie innym tonem, niemal błagalnym:

Stary, pożyczysz mi pięć tysięcy złotych na dwa tygodnie? Znalazłem pracę, czekam na zaliczkę. Teraz nie mamy nic, ledwo wiążemy koniec z końcem.

Tak skończyło się jego wygodne, leniwe życie. Od tej pory on i Zofia zaczęli pracować na własny rachunek. Antoni oddał mi pożyczone pieniądze co do grosza, ale marzenia o bogatej rodzinie legły w gruzach. Czasy pokazały, iż nie można liczyć na cudzą fortunę żeby być naprawdę spokojnym i szczęśliwym, trzeba polegać na sobie. Samodzielność daje prawdziwe poczucie bezpieczeństwa, czego żadne pieniądze nie zastąpią.

Idź do oryginalnego materiału