Dziś wieczorem znów wracam myślami do dzieciństwa, do czasów kiedy wszystko wydawało się prostsze. Chodziłem wtedy do piątej klasy podstawówki w Zachodniej części Poznania. Zawsze podziwiałem Martę, moją młodszą sąsiadkę. Miała długie, złote warkocze i twarz ozdobioną uroczymi piegami była niezwykle charakterystyczna. Często odprowadzałem ją do domu, czując się jak jej obrońca, zwłaszcza gdy starsi […]