Mam sześćdziesiąt lat. Mieszkam w Toruniu całe życie. Nigdy nie sądziłam, iż po dwudziestu latach ciszy przeszłość znowu się odezwie. A najbardziej boli to, iż przyniósł ją mój własny syn. Miałam dwadzieścia pięć lat, gdy poznałam Wiktora. Byłam szaleńczo zakochana. Wysoki, czarujący, pełen życia. Wydawał mi się spełnieniem marzeń. Pobraliśmy się szybko. Rok później urodził […]