Mam sześćdziesiąt dziewięć lat i pół roku temu mój mąż odszedł do nieba. Byliśmy razem czterdzieści dwa lata. Nie mieliśmy dzieci. Byliśmy tylko my nasza codzienność, nasze zajęcia, nasze drobne przyzwyczajenia, nasze własne, ciche radości, z których tkaliśmy wspólne dni jak z waty. Na początku wszystko wydawało się tak zwyczajne zmęczenie, ból powracający i znikający, […]