Mam 45 lat. Nie zapraszam już gości do swojego domu – dlaczego porzuciłam tradycyjną polską gościnno…

twojacena.pl 1 dzień temu

Mam już 45 lat i powiem Ci szczerze w moim domu nie zapraszam już nikogo.

Nie wiem, czy też masz takie sytuacje, ale niektórzy ludzie kiedy wchodzą do czyjegoś domu, to totalnie zapominają, iż są gośćmi. Potrafią być nieuprzejmi, udzielać nieproszonych rad, a potem siedzą do oporu, jakby nie mieli gdzie wracać.

Kiedyś byłam naprawdę serdeczną gospodynią miałam na imię Małgorzata Kowalska i szeroko otwarte drzwi dla wszystkich. Jednak po przekroczeniu czterdziestki nagle zmieniłam podejście. Po co mi to? To tylko stres i nerwy, bo gości czasem ciężko się pozbyć.

Moje ostatnie urodziny świętowałam w małej, przytulnej knajpce w Krakowie i to było fantastyczne! Stwierdziłam, iż od dzisiaj tylko tak będę świętować. Zaraz Ci powiem, dlaczego tak się dzieje.

Organizacja domowego przyjęcia to droga sprawa. Na prostą kolację trzeba wydać sporo złotych, nie mówiąc już o spotkaniach świątecznych wtedy kwoty lecą jeszcze wyżej. Goście zwykle przynoszą drobiazgi no bo wiadomo, wszystkim się nie przelewa. A potem siedzą do północy, a ja marzę tylko o odpoczynku, a nie o szorowaniu sterty garów i ogarnianiu mieszkania.

Nie wyczekuję już nikogo w swoim mieszkaniu. Sprzątam i gotuję, kiedy mam na to ochotę. Kiedyś, po rodzinnych spotkaniach w domu, czułam się wykończona i totalnie bez sił. Teraz po świątecznej kolacji mogę spokojnie wskoczyć pod prysznic i iść spać, kiedy tylko chcę.

Mam dużo więcej czasu dla siebie i wykorzystuję go lepiej. Znajomi wpadają do mnie czasem na szybką herbatę, ale nie spinam się już, jeżeli nie mam nic do przegryzienia. Teraz mówię, co myślę. Gdy jestem zmęczona, po prostu delikatnie sugeruję, iż czas zakończyć spotkanie. Może nie każdemu się to spodoba, ale dla mnie liczy się własny spokój.

Najśmieszniejsze jest to, iż ci ludzie, którzy tak chętnie odwiedzają innych, sami raczej nie zapraszają do siebie. Łatwiej im się bawić u kogoś, niż martwić się sprzątaniem i gotowaniem u siebie.

A Ty? Przyjmujesz gości? Możesz o sobie powiedzieć, iż jesteś gościnna?

Idź do oryginalnego materiału