Domowe ciasta potrafią zaskoczyć choćby osoby, które pieką od lat. Zdarza się, iż wierzch wygląda idealnie, a spód jest zbyt ciemny, twardy albo wręcz przypalony. Wiele osób obwinia wtedy piekarnik lub źle ustawiony czas pieczenia, choć problem bywa znacznie prostszy. Ogromne znaczenie ma forma, w której przygotowuje się wypiek.
REKLAMA
Jasna blacha wolniej się nagrzewa. W piekarnikach gazowych często sprawdza się lepiej
W wielu kuchniach przez cały czas używa się klasycznych srebrnych foremek ze stali nierdzewnej. To właśnie one często pomagają uniknąć przypalonego spodu w piekarnikach gazowych. Ciepło w takich urządzeniach najmocniej działa od dołu, dlatego forma, która nagrzewa się spokojniej, daje większą kontrolę nad wypiekiem.
Delikatne biszkopty, serniki czy kruche ciasta znacznie lepiej reagują na łagodniejsze oddawanie temperatury. Dzięki temu spód nie robi się zbyt twardy jeszcze przed dopieczeniem środka. W praktyce wiele osób zauważa różnicę już po pierwszym pieczeniu w jaśniejszej formie.
Czarne formy mocniej rumienią ciasto. W piekarnikach elektrycznych dają zupełnie inny efekt
Ciemne blachy z aluminium albo stali węglowej bardzo gwałtownie łapią temperaturę. To właśnie dlatego tak dobrze sprawdzają się w nowoczesnych piekarnikach elektrycznych. Ciasto szybciej nabiera koloru, a boki i spód są bardziej chrupiące.
Przy brownie, pizzy albo cieście drożdżowym taki efekt często jest pożądany. Problem pojawia się wtedy, gdy ta sama forma trafia do piekarnika gazowego. Wtedy spód może zrumienić się za mocno, zanim środek zdąży odpowiednio wyrosnąć. Wiele osób choćby nie łączy tego z kolorem blachy.
Szklane i ceramiczne naczynia pieką inaczej. Długo trzymają ciepło po wyjęciu z piekarnika
Formy ceramiczne i żaroodporne nagrzewają się wolniej niż metalowe, ale za to bardzo długo utrzymują temperaturę. To ważne szczególnie przy wypiekach drożdżowych oraz domowym chlebie. Ciasto piecze się spokojniej i równomierniej.
Takie naczynia mają jeszcze jedną zaletę. Można od razu postawić je na stole bez przekładania wypieku na paterę. Wiele osób wybiera je właśnie ze względu na wygodę i estetyczny wygląd. Trzeba jednak pamiętać, iż po wyjęciu z piekarnika ciasto przez cały czas pracuje pod wpływem nagromadzonego ciepła.
Czytaj także: Babcia zawsze dodawała plasterek do słoika. Dzięki temu kiszone były twarde i chrupiące
Silikon nie przypieka tak mocno spodu. Elastyczne foremki zajmują też mniej miejsca
Kolorowe formy silikonowe od lat mają swoich zwolenników. Ciasto łatwo z nich wyjąć, nie wymagają mocnego natłuszczania i bez problemu mieszczą się choćby w małej szafce. Szczególnie dobrze sprawdzają się przy muffinkach, małych babeczkach i lekkich biszkoptach.
Silikon nagrzewa się szybko, ale nie daje tak intensywnego przypieczenia jak metal. Dzięki temu spód pozostaje jaśniejszy i bardziej miękki. Dla wielu osób to ogromna zaleta, zwłaszcza gdy wcześniej regularnie walczyły z przypalonym ciastem.












