Czarne oliwki to w sumie jedyna rzecz, za którą nie przepadam (chociaż na urlopie w Grecji wchodzą mi całkiem dobrze, myślę jednak, iż są po prostu lepszej jakości). Mam w domu jednak jednego amatora czarnych oliwek, a adekwatnie już dwóch, bo okazało się, iż Tola także przepada. Zrobiłam więc tapenadę, a później makaron z nią. Amatorzy zadowoleni.

Składniki:
200 g ulubionego makaronu
150 g czarnych oliwek bez pestek
5 suszonych pomidorów z zalewy
1 ząbek czosnku
większa szczypta startej skórki z cytryny
1 łyżeczka soku z cytryny
kawałek parmezanu
pół małego pęczka natki pietruszki
sól
pieprz
2 łyżki oliwy extra virgin
(przepis na 2 porcje)
Oliwki, pomidory i czosnek bardzo drobno szatkujemy. Dodajemy do nich oliwę, skórkę z cytryny, sok, sól i pieprz, mieszamy. Makaron gotujemy al dente, odcedzamy (nie za dokładnie) i mieszamy z tapenadą. Posypujemy serem.




![Powiatowy konkurs wiedzy o żywności i rolnictwie rozstrzygnięty [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/konkurs_zywnosc_od_producenta_do_konsumenta_13.jpeg)



![Ciągłe monitorowanie glukozy zwiększa skuteczność leczenia cukrzycy typu 2. Potwierdzają to najnowsze wyniki badań [DEPESZA]](http://www.newseria.pl/files/1097841585/sensor-zdjecie.jpg)

