Magurka Wilkowicka – szlak, schronisko

manawpodrozy.pl 3 miesięcy temu

Magurka Wilkowicka to jeden z najpopularniejszych szczytów w Beskidzie Małym. Prowadzi na niego kilka różnych tras, dzięki temu zdobywając go za każdym razem można się bardzo pozytywnie zaskoczyć. Na szczycie Magurki Wilkowickiej stoi schronisko turystyczne. Wędrówkę na Magurkę Wilkowicką można połączyć ze zdobyciem Czupla – najwyższego szczytu w całym paśmie.

Magurka Wilkowicka – schronisko na szczycie

Na Magurkę Wilkowicką można wejść różnymi trasami. Najpopularniejszy i najkrótszy wariant wiedzie z Przełęczy Przegibek (663 m n.p.m.) Tym razem opiszemy jednak bardzo przyjemną pętlę. Rozpoczniemy ją w Bielsku-Białej przy tzw. “Stalowniku”, a z powrotem zejdziemy do sąsiednich Wilkowic. Z tej miejscowości asfaltową drogą dotrzemy z powrotem do Bielska-Białej. Po drodze oprócz schroniska na Magurce Wilkowickiej odwiedzimy również Chatka pod Rogaczem.

Trasa: Bielsko-Biała, Stalownik – Bielsko-Biała, Stalownik | mapa-turystyczna.pl

Magurka Wilkowicka z Bielska-Białej

Wędrówkę na Magurkę Wilkowicką rozpoczynamy w Bielsku-Białej, w okolicach tzw. Stalownika. To ruiny dawnego szpitala. Jest tu niewielki parking leśny, który pomieści kilkanaście samochodów. W to miejsce można dotrzeć również autobusami komunikacji miejskiej.

Niewielki parking przy Stalowniku

Na początek wędrujemy szlakiem o kolorze czarnym. Prowadzi on szeroką, wygodną ścieżką, która stopniowo wznosi się do góry. Po naszej prawej stronie towarzyszy nam potok – Skleniec. Im jesteśmy dalej, tym robi się coraz bardziej stromo. Po ok. 40 minutach marszu docieramy do Przełęczy Łysej (591 m n.p.m.). Tutaj oprócz widoku na Gaiki dojrzymy zabudowania, tzw. Małej Straconki – niewielkiego przysiółka należącego do Bielska -Białej.

Na czarnym szlaku z Bielska-Białej
Przełęcz Łysa
Widok z Przęłęczy Łysej na Gaiki

Żółty szlak na Magurkę Wilkowicką – solidne podejście przez Rogacz

Na Przełęczy Suchej mamy do wyboru dwa warianty dojścia na Magurkę Wilkowicką. Albo – czerwony szlak przez Sokołówkę, albo żółty przez Rogacz. Tym razem wybieramy opcję numer dwa. Trasa, którą idziemy od samego początku przypomina o tym, iż podejścia w Beskidzie Małym bywają strome. I ten fragment szlaku jest tego najlepszym przykładem. Na odcinku zaledwie 1-kilometrowym do pokonania mamy ponad 200 metrów przewyższenia.

Żółty szlak na Rogacz
Żółty szlak na Rogacz

Po pokonaniu tego stromego podejścia docieramy na szczyt Rogacz (828 m n.p.m.). Rozpościera się stąd panorama na Beskid Śląski, z najwyższymi szczytami, w tym Skrzycznem (1253 m n.p.m.). Jednak nam nie jest dane oglądać takiego widoku. Okolicę spowija chmura – jedynie w dole dostrzegamy dolinę Soły.

Rogacz – na szczycie
Rogacz – widok ze szczytu w stronę Beskidu Śląskiego

Dalej trasa znacząco łagodnieje. Dochodzimy do rozwidlenia szlaków – w prawo skręca trasa znakowana na czarno i czerwono (nią będziemy schodzić w dół). Teraz wraz z 3 kolorami podążamy na szczyt Magurki Wilkowickiej. Po drodze, co chwilę otwiera się szersza panorama w kierunku południowo-zachodnim. Pod szczytem znajduje się jeszcze jedno warte uwagi miejsce – to Chata pod Magurką. To prywatna chatka, z której rozpościerają się bardzo ładne widoki.

Stamtąd do szczytu Magurki Wilkowickiej zostaje nam dosłownie kilka minut marszu. Tuż przed wierzchołkiem dociera do nas szlak niebieski z Przełęczy Przegibek. Po 1,5 godzinnym marszu stajemy na szczycie Magurki Wilkowickiej – tuż obok ponad 100-letniego budynku schroniska.

Ostatnia prosta przed schroniskiem

Magurka Wilkowicka – na szczycie

Magurka Wilkowicka wznosi się na wysokość 909 m n.p.m. Dzięki temu jest jedną z najwyższych w całym Beskidzie Małym. To także jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w tym paśmie, głównie za sprawą położonego tu schroniska.

Na polanie na szczycie znajduje się schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej, którego historia sięga początku XX wieku. Przez lata było ono rozbudowywane i przebudowywane, a dziś stanowi solidne zaplecze turystyczne. To dobre miejsce na dłuższy postój — zarówno dla osób planujących dalszą wędrówkę, jak i dla tych, dla których Magurka Wilkowicka jest głównym celem wycieczki.

Magurka Wilkowicka – schronisko

Gdzie dalej z Magurki Wilkowickiej?

Warto pamiętać, iż Magurka Wilkowicka jest też świetnym punktem wypadowym na inne szczyty Beskidu Małego, w tym na Czupel, czyli najwyższy szczyt w całym Beskidzie Małym. Z Magurki Wilkowickiej dotrzemy na niego po blisko 3 kilometrach marszu. Trasa jest łatwa i brak tu większych przewyższeń. Dzięki temu odcinek ten nie powinien nam zająć więcej niż 45 minut w jedną stronę. Sam Czupel nie jest jakimś wybitnym miejscem widokowym. Po drodze na jakieś piękniejsze panoramy też nie mamy co liczyć. Jednak należy pamiętać, iż Czupel jest bardzo popularny, a to ze względu na to, iż jego zdobycie jest niezbędne do tego by skompletować Koronę Gór Polski.

Szlak na Czupel
Czupel – na szczycie

Zejście z Magurki Wilkowickiej do Wilkowic

Po odpoczynku na Magurce Wilkowickiej rozpoczynamy zejście w dół. Najpierw, przez ok. 30 minut idziemy dobrze nam znaną ścieżką do rozejścia niedaleko szczytu Rogacz. Tam skręcamy w lewo w ścieżkę znakowaną na kolor czarny i czerwony. Początkowo wiedzie ona stromym zboczem. Po ok. 10 minutach dochodzimy do rozejścia ścieżek. Znakowana trasa skręca w lewo, a na wprost możemy dotrzeć do Chatki na Rogaczu.

Schronisko Rogacz, znane również jako Chatka pod Rogaczem, ma zupełnie inny charakter niż schronisko na Magurce Wilkowickiej. To miejsce prowadzone w stylu studenckim, mieszczące się w dawnej gajówce. Atmosfera jest tu znacznie bardziej nieformalna, a całość sprawia wrażenie mniej „turystycznej masówki”. Polana przed schroniskiem to dobre miejsce widokowe na dolinę Soły i szczyty Beskidu Śląskiego.

Chatka na Rogaczu
Widok sprzed Chatki pod Rogaczem

Powrót do Wilkowic i domknięcie pętli

Z okolic schroniska Rogacz schodzimy dalej czerwonym i czarnym szlakiem szlakiem, które po pewnym czasie się rozdzielają. Wybieramy skręt w prawo i już tylko z czerwonymi oznaczeniami trasy zmierzamy w kierunku Wilkowic. Docieramy do zabudowań miejscowości. Idziemy kilkaset metrów drogą asfaltową w kierunku Bielska-Białej, gdzie kończymy pętlę przy Stalowniku.

Jeśli znalazłeś na naszym blogu poszukiwane przez Ciebie informacje, kolejną inspirację na wycieczkę, czy odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie, to będziemy niezwykle wdzięczni, gdy wrzucisz nam napiwek do naszej blogowej świnki skarbonki (kliknij w poniższy obrazek). Dziękujemy!!!

Idź do oryginalnego materiału