Magiczny kwiat z Indii robi furorę. Mówią o nich "niebieskie wróżki"

g.pl 3 godzin temu
Jeszcze niedawno był tylko ozdobą i ciekawostką. Dziś niebieski "magiczny kwiat" przynosi coraz większe pieniądze. I przyciąga coraz więcej osób do pracy przy jego uprawie.
Klitoria ternateńska, znana jako groszek motylkowy, to roślina, która w ostatnich latach zyskała zupełnie nowe znaczenie. Jej intensywnie niebieskie kwiaty nie tylko przyciągają wzrok, ale też znajdują zastosowanie w kuchni i przemyśle spożywczym: przede wszystkim jako naturalny barwnik (do niebieskiej herbaty). W Indiach zaczęła być uprawiana na większą skalę, a dla wielu rolników stała się sposobem na stabilny dochód. To przykład rośliny, która z ogrodowej ciekawostki zyskała zupełnie inny charakter.

REKLAMA









Nazywają go magicznym kwiatem lub Niebieską Wróżką. Zaczęło się od małych zysków
Jak podaje BBC, jedną z osób, które jako pierwsze dostrzegły potencjał tej rośliny, była Nilam Brahma. Dowiedziała się, iż lokalne kobiety zarabiają na sprzedaży suszonych kwiatów wykorzystywanych do barwienia herbaty. Postanowiła spróbować. Gdy po pierwszej sprzedaży zarobiła 50 dolarów, była zaskoczona i postanowiła rozwijać działalność. Złożyła wniosek o niewielką pożyczkę i zainwestowała w suszarki słoneczne, które pozwoliły szybciej przetwarzać kwiaty zachowując ich intensywny kolor. To z kolei umożliwiło spełnienie standardów jakości wymaganych przez odbiorców. Podobnych historii jest więcej - w mediach znajdziemy mnóstwo informacji na temat tego, iż do pracy przy tej roślinie dołączają całe wioski. A lokalne uprawy zamieniają się w dobrze funkcjonujące biznesy.
Precyzja ma znaczenie. To kobiety najczęściej zbierają delikatne kwiaty
Zbieranie klitorii ternateńskiej to najważniejszy etap całego procesu i wymaga dużej dokładności. Kwiaty są delikatne, dlatego ich zrywanie często powierza się kobietom. Jak podkreślają lokalni przedsiębiorcy, ich dłonie pozwalają zbierać plony w sposób, który nie uszkadza rośliny i nie wpływa na jakość surowca.
Potencjał tej uprawy dostrzegł także Nitesh Singh z okolic Delhi. Gdy zobaczył, jak napar z kwiatów zmienia kolor na intensywnie niebieski, uznał, iż to produkt z dużymi możliwościami rynkowymi. W 2018 roku założył firmę, zaczynając współpracę z zaledwie pięcioma rolnikami. Dziś zatrudnia około 600 osób. Klitoria ternateńska przez cały czas napotyka pewne bariery regulacyjne na rynkach zachodnich, ale zainteresowanie nią rośnie. Dla wielu rolników to już nie ciekawostka, ale realna szansa na rozwój i zarobek.
Zobacz też: Najdroższa kura na świecie jest czarna jak węgiel. Mówią o niej "kurczak Lamborghini"
Idź do oryginalnego materiału