Magda kupowała na Temu. "To było jak nałóg. Kurier był prawie codziennie"
Zdjęcie: Opłaty na chińskich platformach zmniejszyły liczbę przesyłek, ale nie ograniczyły apetytu konsumentów na tanie zakupy. Zdj. ilustracyjne
Na ekranie telefonu pojawia się stylizacja, chwilę później podobny komplet ląduje w koszyku na AliExpress, Sheinie czy Temu. Dla Oli azjatyckie platformy stały się najprostszym sposobem, by nadążać za trendami podpatrzonymi w mediach społecznościowych. Od listopada część przesyłek spoza Unii Europejskiej obejmą nowe opłaty. Pytanie, czy to wystarczy, by ograniczyć zakupowy apetyt.















