Lot z piekła rodem. Zaczęło brakować paliwa, a później zaczął się koszmar
Zdjęcie: Samoloty American Airlines
To miał być rutynowy lot z Dallas do Nowego Jorku. Zamiast tego pasażerowie American Airlines zmagali się z wieloma godzinami sprzecznych komunikatów, nerwów i organizacyjnego chaosu. Gdy samolot był 30 min od celu, musiał awaryjnie lądować w innym miejscu. Powód? Musiał dotankować paliwo.






