Lot został opóźniony na dwa dni. Wróciłam więc do domu wcześniej. Wróciłam i usłyszałam kobiecy śmiech, od razu wiedząc, iż moja cicha przystań jest już zajęta. Potem zamknęłam za sobą drzwi do poprzedniego życia, choćby nie trzasnęłam. Grudniowy, lodowaty wiatr hulał po płycie lotniska Chopina, targając śnieg niczym stado białych igieł. Stałam wpatrzona w wyświetlacz […]