Lody znów droższe. Tyle zapłacimy za gałkę w tym sezonie. "Jak zaczynałam, kosztowała 2,50 zł"

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Sezon na lody dopiero się rozkręca, ale w witrynach lodziarni widać już nowe cenniki. W 2026 roku za gałkę mrożonego deseru zapłacimy więcej niż wcześniej. Właściciele punktów przyznają, iż podwyżki są nieuniknione. W tle pojawiają się droższe składniki, prąd oraz rosnące koszty pracy.
Wiosna albo lato bez lodów? Trudno to sobie wyobrazić. Pierwsze cieplejsze dni sprawiły, iż przed lodziarniami zaczęły ustawiać się kolejki. Wiele z nich otworzyło sezon wcześniej niż zwykle, bo temperatury dopisały już na początku marca. Gdy przychodzi do płacenia, widać jednak, iż mrożone kulki stały się jednym z bardziej odczuwalnych symboli drożyzny. Ceny znów poszły w górę.

REKLAMA







Zobacz wideo Możesz teraz sprawdzić, ile kosztowało mieszkanie sąsiada



Jaka jest średnia cena gałki lodów w tym sezonie? Zbliżamy się do 10 złotych
Nowy sezon lodowy dopiero się zaczyna, ale w wielu lodziarniach cenniki już wiszą na ścianach i przyciągają spojrzenia równie mocno jak kolorowe smaki prezentowane w witrynach. W niektórych miejscach za gałkę lodów trzeba zapłacić prawie 10 zł. Dla wielu klientów to moment, w którym pierwsza wiosenna przyjemność zamienia się w szybką kalkulację przy kasie.
Maria Lisiecka, właścicielka jednego z punktów w Szczecinie, w rozmowie z serwisem Interia.pl przyznała, iż zmiany są bardzo wyraźne, szczególnie gdy spojrzy się na ceny z perspektywy kilku sezonów.
Jak zaczynałam pracę w tej branży, gałka kosztowała 2,50 zł
- wspomina. W jej lokalu cena wzrosła z 8,50 zł w ubiegłym roku do około 9,50 zł w obecnym sezonie.


Podwyżki nie są jednak chwilowym trendem. W 2023 roku średnia cena gałki lodów w Polsce wynosiła około 6,48 zł. Rok później utrzymywała się na bardzo podobnym poziomie, ale w kolejnych miesiącach zaczęła wyraźnie rosnąć. W 2025 roku przeciętna cena przekroczyła już 7,50 zł. Teraz zbliżamy się do 10 zł. I choć na pierwszy rzut oka różnica kilku złotych nie wydaje się ogromna, wystarczy zamówić kilka porcji dla całej rodziny, aby rachunek skutecznie uszczuplił portfel.








Sprzedaż lodów - zdjęcie ilustracyjneFot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl


Dlaczego lody są tak drogie? Jest kilka czynników, które wpływają na ich ceny
Właściciele lodziarni podkreślają, iż produkcja lodów stała się w ostatnich latach znacznie droższa. Chodzi przede wszystkim o składniki. Pistacje, kakao, czekolada, śmietanka czy owoce kosztują dziś więcej niż jeszcze kilka sezonów temu. A to właśnie one odpowiadają za smak lodów rzemieślniczych.
Do listy dochodzą koszty energii. Lody wymagają stałego chłodzenia, zarówno podczas produkcji, jak i przechowywania. Zamrażarki pracują bez przerwy, a to oznacza wysokie rachunki za prąd. Ekonomiści zwracają uwagę, iż branża gastronomiczna szczególnie mocno odczuła wzrost cen energii w latach 2024-2025.


Kolejnym elementem są wydatki związane z prowadzeniem lokalu. Wynajem przestrzeni w centrach miast, pensje pracowników czy transport składników potrafią znacząco podnieść koszty działalności. Niestety, w wielu przypadkach część tych wydatków musi znaleźć odzwierciedlenie w cenniku.



Jednocześnie rynek lodów w Polsce rośnie. Z danych raportu BIG InfoMonitor z 2024 roku wynika, iż przeciętny Polak zjada rocznie około 5,7 litra lodów. Jeszcze osiem lat wcześniej było to mniej więcej 4 litry na osobę, więc widać wyraźny skok zainteresowania tym deserem.
Właściciele lodziarni zauważają przy okazji inną zmianę. Klienci coraz częściej pytają o skład, sezonowe dodatki i nietypowe smaki przygotowywane na miejscu. Lody przestały być tylko szybkim przysmakiem na spacerze, a coraz częściej traktowane są jak mała kulinarna przyjemność. A za takie przyjemności, jak wiadomo, zwykle płaci się trochę więcej. Ile jesteś w stanie zapłacić za gałkę lodów? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału