Wiosna albo lato bez lodów? Trudno to sobie wyobrazić. Pierwsze cieplejsze dni sprawiły, iż przed lodziarniami zaczęły ustawiać się kolejki. Wiele z nich otworzyło sezon wcześniej niż zwykle, bo temperatury dopisały już na początku marca. Gdy przychodzi do płacenia, widać jednak, iż mrożone kulki stały się jednym z bardziej odczuwalnych symboli drożyzny. Ceny znów poszły w górę.
REKLAMA
Zobacz wideo Możesz teraz sprawdzić, ile kosztowało mieszkanie sąsiada
Jaka jest średnia cena gałki lodów w tym sezonie? Zbliżamy się do 10 złotych
Nowy sezon lodowy dopiero się zaczyna, ale w wielu lodziarniach cenniki już wiszą na ścianach i przyciągają spojrzenia równie mocno jak kolorowe smaki prezentowane w witrynach. W niektórych miejscach za gałkę lodów trzeba zapłacić prawie 10 zł. Dla wielu klientów to moment, w którym pierwsza wiosenna przyjemność zamienia się w szybką kalkulację przy kasie.
Maria Lisiecka, właścicielka jednego z punktów w Szczecinie, w rozmowie z serwisem Interia.pl przyznała, iż zmiany są bardzo wyraźne, szczególnie gdy spojrzy się na ceny z perspektywy kilku sezonów.
Jak zaczynałam pracę w tej branży, gałka kosztowała 2,50 zł
- wspomina. W jej lokalu cena wzrosła z 8,50 zł w ubiegłym roku do około 9,50 zł w obecnym sezonie.
Podwyżki nie są jednak chwilowym trendem. W 2023 roku średnia cena gałki lodów w Polsce wynosiła około 6,48 zł. Rok później utrzymywała się na bardzo podobnym poziomie, ale w kolejnych miesiącach zaczęła wyraźnie rosnąć. W 2025 roku przeciętna cena przekroczyła już 7,50 zł. Teraz zbliżamy się do 10 zł. I choć na pierwszy rzut oka różnica kilku złotych nie wydaje się ogromna, wystarczy zamówić kilka porcji dla całej rodziny, aby rachunek skutecznie uszczuplił portfel.
Sprzedaż lodów - zdjęcie ilustracyjneFot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl
Dlaczego lody są tak drogie? Jest kilka czynników, które wpływają na ich ceny
Właściciele lodziarni podkreślają, iż produkcja lodów stała się w ostatnich latach znacznie droższa. Chodzi przede wszystkim o składniki. Pistacje, kakao, czekolada, śmietanka czy owoce kosztują dziś więcej niż jeszcze kilka sezonów temu. A to właśnie one odpowiadają za smak lodów rzemieślniczych.
Do listy dochodzą koszty energii. Lody wymagają stałego chłodzenia, zarówno podczas produkcji, jak i przechowywania. Zamrażarki pracują bez przerwy, a to oznacza wysokie rachunki za prąd. Ekonomiści zwracają uwagę, iż branża gastronomiczna szczególnie mocno odczuła wzrost cen energii w latach 2024-2025.
Kolejnym elementem są wydatki związane z prowadzeniem lokalu. Wynajem przestrzeni w centrach miast, pensje pracowników czy transport składników potrafią znacząco podnieść koszty działalności. Niestety, w wielu przypadkach część tych wydatków musi znaleźć odzwierciedlenie w cenniku.
Jednocześnie rynek lodów w Polsce rośnie. Z danych raportu BIG InfoMonitor z 2024 roku wynika, iż przeciętny Polak zjada rocznie około 5,7 litra lodów. Jeszcze osiem lat wcześniej było to mniej więcej 4 litry na osobę, więc widać wyraźny skok zainteresowania tym deserem.
Właściciele lodziarni zauważają przy okazji inną zmianę. Klienci coraz częściej pytają o skład, sezonowe dodatki i nietypowe smaki przygotowywane na miejscu. Lody przestały być tylko szybkim przysmakiem na spacerze, a coraz częściej traktowane są jak mała kulinarna przyjemność. A za takie przyjemności, jak wiadomo, zwykle płaci się trochę więcej. Ile jesteś w stanie zapłacić za gałkę lodów? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.









