Linie lotnicze reagują na ceny paliw. Droższe bilety, mniej połączeń. Ryanair i Lufthansa ostrzegają

g.pl 4 dni temu
Globalny rynek lotniczy wchodzi w okres turbulencji. Rosnące ceny paliwa wymuszają podwyżki biletów i ograniczenia lotów. Linie, w tym Ryanair i Lufthansa, szykują cięcia, co oznacza droższe podróże i mniejszą dostępność połączeń już w najbliższych miesiącach.
Globalny sektor lotniczy znalazł się pod presją gwałtownego wzrostu kosztów paliwa. W tle jest napięta sytuacja geopolityczna i rosnące ceny ropy naftowej. Przewoźnicy reagują szybko, bo paliwo to jeden z największych składników ich budżetów. Zmiany widać już w rozkładach lotów i cennikach biletów, a kolejne miesiące mogą przynieść dalsze modyfikacje.


REKLAMA


Zobacz wideo CPK przyjazne środowisku? Tak, jeżeli wyeliminuje loty krajowe


Ceny paliwa lotniczego rosną w rekordowym tempie. Linie lotnicze pod presją kosztów
Gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego zmienia rachunek ekonomiczny całej branży. Jak informuje Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), w ciągu miesiąca cena baryłki wzrosła z 95,95 do 197 dolarów, co dla przewoźników oznacza ogromny wzrost wydatków operacyjnych. To bezpośrednio przekłada się na koszty, bo paliwo stanowi zwykle od 25 do 35 proc. budżetu linii lotniczych. W praktyce oznacza to konieczność natychmiastowych decyzji finansowych.
Najwięksi gracze już zaczęli ciąć siatki połączeń, by ograniczyć straty. Amerykańskie linie lotnicze United Airlines planują zmniejszyć liczbę nierentownych lotów w ciągu najbliższych dwóch kwartałów, a skandynawskie linie SAS odwołują co najmniej 1000 rejsów w kwietniu. Ryanair monitoruje codziennie sytuację paliwową w Europie i ostrzega, iż przy spadku zapasów konieczne będą odwołania lotów.
jeżeli istnieje ryzyko, iż w czerwcu, lipcu lub sierpniu zapasy spadną do 10 lub 20 proc., my i inne linie lotnicze będziemy musieli rozważyć odwołanie niektórych lotów lub ograniczenie przepustowości
- przekazał Michael O’Leary, prezes Ryanair, cytowany przez Diari ARA.
Lufthansa z kolei analizuje scenariusz uziemienia choćby 40 samolotów, co oznaczałoby redukcję zdolności przewozowej o około 5 proc.


Droższe bilety stają się nową normą. Podróże mogą być luksusem dla wielu osób
Zmiany cen są już widoczne na wielu trasach. Niektóre linie zapowiadają wzrost cen biletów. Wśród nich znalazła się Cathay Pacific, która podniosła opłaty na wszystkich trasach. Z kolei Thai Airways zapowiedziało podwyżki o 10-15 proc. Dopłaty nie ominą podróżujących liniami Air France i KLM - dotyczą one lotów długodystansowych. To sposób przewoźników na przerzucenie części kosztów na pasażerów. jeżeli sytuacja się nie poprawi, podróżowanie samolotem może stać się mniej dostępne. Mniej lotów i wyższe ceny oznaczają, iż spontaniczne wyjazdy będą trudniejsze do zorganizowania.


Wakacje pod znakiem droższych podróży. Branża szykuje się na trudne miesiące
Mimo niepewności popyt na wakacyjne wyjazdy utrzymuje się na wysokim poziomie.
Dane dotyczące podróży do tej pory wskazują, iż ludzie przez cały czas zamierzają podróżować tego lata, ale zachowują się inaczej
- powiedziała w rozmowie z Euronews Anita Mendiratta, doradczyni specjalna Sekretarza Generalnego ONZ ds. Turystyki i ekspertka ds. lotnictwa. Dodała, iż "liczba wyszukiwań lotów rośnie, a rezerwacje są utrzymywane, ale podróżni dokonują rezerwacji wcześniej [...] i są bardziej wrażliwi na cenę".
Coraz popularniejsze stają się bilety z opcją zmiany terminu lub zwrotu środków. Dla wielu osób to sposób na zabezpieczenie się przed nagłymi zmianami cen czy redukcją połączeń. Inni wolą ustawić alerty cenowe i śledzić sytuację z dnia na dzień. Problem w tym, iż rynek może zareagować gwałtownie w obie strony - zarówno wzrostem, jak i spadkiem stawek. Decyzja o rezerwacji wymaga dziś chłodnej kalkulacji i gotowości na różne scenariusze.


Źródła: Newsweek.com, Reuters.com, Diari ARA, Euronews
Idź do oryginalnego materiału