Limit płatności gotówką w Polsce się zmieni. Od tej kwoty trzeba będzie pokazać dokument

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: pieniądze @pexels


Z jednej strony Sejm zajmuje się projektem, który ma podnieść krajowy limit dla transakcji między firmami z 15 tys. zł do 25 tys. zł. Z drugiej strony Unia Europejska wprowadzi własny, jednolity limit gotówki, który zacznie obowiązywać od 10 lipca 2027 roku.

Nowe przepisy mogą mieć znaczenie nie tylko dla przedsiębiorców. W praktyce odczują je także osoby kupujące droższe towary, na przykład samochód od dealera, sprzęt premium, biżuterię czy inne dobra o wysokiej wartości.

Obecnie limit gotówki w Polsce dotyczy firm

Dziś w Polsce limit płatności gotówkowych wynosi 15 tys. zł i dotyczy transakcji między przedsiębiorcami. o ile jednorazowa wartość transakcji przekracza tę kwotę, płatność powinna zostać wykonana za pośrednictwem rachunku płatniczego. Co istotne, liczy się wartość całej transakcji, a nie pojedynczej raty czy częściowej zapłaty. Zasady te opisuje również rządowy serwis dla przedsiębiorców.

Oznacza to, iż nie da się legalnie „obejść” limitu przez podzielenie jednej płatności na kilka mniejszych kwot. jeżeli umowa opiewa na więcej niż 15 tys. zł, forma rozliczenia musi odpowiadać przepisom.

Sejm pracuje nad podniesieniem limitu do 25 tys. zł

W Sejmie pojawił się projekt zakładający podniesienie limitu płatności gotówkowych w obrocie B2B z 15 tys. zł do 25 tys. zł. W sejmowym wykazie projektów wskazano, iż propozycja dotyczy właśnie limitu ustalonego na poziomie 15 tys. zł od 2018 roku. Konsultacje projektu przewidziano od 17 kwietnia do 17 maja 2026 roku.

Autorzy zmian argumentują, iż obecny próg nie przystaje już do realiów gospodarczych. Przez inflację 15 tys. zł ma dziś znacznie mniejszą wartość niż kilka lat temu, dlatego podniesienie limitu do 25 tys. zł miałoby ułatwić rozliczenia mniejszym firmom.

Unia Europejska wprowadzi wspólny limit gotówki

Równolegle nadchodzą przepisy unijne. W całej UE ma obowiązywać maksymalny limit płatności gotówką na poziomie 10 tys. euro. Państwa członkowskie będą mogły wprowadzić niższe progi, ale nie wyższe. Rada UE wskazuje, iż ma to utrudnić pranie pieniędzy i finansowanie nielegalnej działalności.

W Polsce będzie to oznaczało limit odpowiadający równowartości 10 tys. euro w złotych. W praktyce droższe transakcje trzeba będzie opłacić przelewem, kartą, finansowaniem albo inną formą bezgotówkową.

Dokument już od 3 tys. euro

To jednak nie koniec zmian. Przy transakcjach gotówkowych od 3 tys. euro do 10 tys. euro sprzedawca będzie musiał zidentyfikować klienta i zweryfikować jego tożsamość. Takie rozwiązanie przewidziano w pakiecie przepisów AML, czyli regulacji przeciwko praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.

W praktyce oznacza to, iż przy większym zakupie gotówką klient może zostać poproszony o dokument tożsamości, a sprzedawca będzie musiał przechowywać dane wymagane przepisami.

Zakup samochodu za gotówkę będzie trudniejszy

Najbardziej obrazowy przykład to zakup auta. jeżeli klient będzie chciał kupić samochód u dealera i zapłacić gotówką powyżej unijnego limitu, taka transakcja nie będzie mogła zostać przeprowadzona w gotówce. Płatność trzeba będzie wykonać w formie bezgotówkowej.

Ważny jest jednak szczegół: unijny limit nie ma obejmować płatności między osobami fizycznymi, które nie działają zawodowo lub gospodarczo. Inaczej mówiąc, inne zasady mogą dotyczyć zakupu auta od prywatnego właściciela, a inne zakupu w komisie lub salonie. Rozporządzenie wskazuje, iż limit odnosi się do płatności za towary lub usługi w obrocie gospodarczym, a nie do prywatnych rozliczeń między osobami fizycznymi.

Gotówka nie znika, ale jej użycie będzie bardziej kontrolowane

Nowe regulacje nie oznaczają końca gotówki. przez cały czas będzie można się nią posługiwać przy codziennych zakupach i mniejszych transakcjach. Zmieni się jednak podejście do dużych kwot. Im wyższa płatność, tym większa szansa na obowiązek identyfikacji klienta, udokumentowania źródła pieniędzy albo wybór płatności bezgotówkowej.

Dla konsumentów oznacza to więcej formalności przy większych zakupach. Dla przedsiębiorców — konieczność pilnowania limitów, dokumentów i sposobu rozliczenia. Najbliższe miesiące pokażą, czy polski limit dla firm rzeczywiście wzrośnie do 25 tys. zł. Unijny próg 10 tys. euro jest już jednak kierunkiem, do którego rynek będzie musiał się przygotować.

Idź do oryginalnego materiału