LIDKA Stanisław Władysławowicz przyglądał się krytycznie spodniom i koszuli, po czym zirytowany rzucił je z powrotem na fotel. Jak ja mam w tym wyjść z domu?! Spodnie wymięte, kantu nie widać, a na tyłku aż się błyszczą, nie wspominając o tym, iż ostatnio schudł z pięć kilo i wiszą na nim jak worek. Koszula to […]