Librus miał ułatwić życie. Mają go dość uczniowie, nauczyciele i rodzice

styl.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Dwie kobiety siedzące przy stole, patrzące na ekrany telefonów; temat e-dzienników w szkole.


Jeszcze kilkanaście lat temu rodzic o szkolnych problemach dziecka dowiadywał się najczęściej podczas wywiadówki. Dziś informacja może pojawić się w telefonie niemal w tej samej chwili, w której nauczyciel wpisze ją do systemu. Granica między "byciem poinformowanym" a byciem przesadnie obecnym w szkolnym życiu dziecka stała się bardzo cienka. Czy wiedząc więcej, rzeczywiście lepiej wspieramy dzieci?
Idź do oryginalnego materiału