Letnia kuchnia wielkopolska, czyli chłodnik, pyry i zapomniane smaki wakacji
Zdjęcie: Bakłażany leżą na drewnianym stole. / Ogórki i czerwone papryki na straganie. / Czerwone maliny z zielonym listkiem. / Okładka książki kulinarnej. Na tle zbliżeń plastrów cytrusów w odcieniach pomarań
Lato w Wielkopolsce nie pachnie egzotycznymi przyprawami ani modnymi produktami prozdrowotnymi. Pachnie koperkiem, młodymi ziemniaczkami, dojrzewającymi pomidorami, małosolnymi ogórkami i owocami z przydomowych sadów. O bogactwie regionalnych, wakacyjnych smaków przypomina książka "Lato w tradycyjnej kuchni wielkopolskiej, czyli obiad na każdy dzień. Część II" autorstwa Waldemara Kurowskiego i Andrzeja Niczyperowicza.










