
Są takie warszawskie popołudnia, kiedy nigdzie się nie spieszymy. Zakładamy kolory i idziemy na Saską Kępę i po prostu… celebrujemy chwilę.
A jeżeli do tego znajdzie się kolorowe miejsce pod parasolkami, trochę francuskiego klimatu, nietypowe połączenia smaków i coś dobrego na stole, to my jesteśmy zdecydowanie na TAK!
Tym razem nasze leniwe popołudnie spędziliśmy na Francuskiej 30. Kolorowo, swobodnie i dokładnie tak, jak lubimy latem. To miejsce ma w sobie coś, co sprawia, iż chce się zostać trochę dłużej, porozmawiać, poobserwować ulicę i nacieszyć się chwilą.
Na stole pojawiły się dania, które potrafią zaskoczyć połączeniami smaków. A ponieważ jesteśmy też ciekawi nowych kulinarnych zestawień, było co próbować! Do tego drinki — oczywiście w naszej wersji bezalkoholowej, bo właśnie takie wybieramy.
Ale mamy dla Was dwie bardzo konkretne rekomendacje!
Antoni mówi: PLACKI ZIEMNIACZANE!
To jedno z jego ulubionych dań, więc nie mogło ich zabraknąć. A najlepszym dowodem na to, iż naprawdę mu smakowały, jest fakt, iż zamówił… drugą porcję! jeżeli więc tak jak Antoni jesteście fanami placków ziemniaczanych, koniecznie wpadajcie i sprawdźcie je sami.
A Anrika poleca frytki z krewetkami i awokado.
To było moje małe odkrycie tego popołudnia — nietypowe połączenie, które naprawdę skradło moje serce. Palce lizać!
I właśnie takie miejsca lubimy najbardziej — z charakterem, kolorem i pomysłem. Takie, w których można połączyć modowy luz z przyjemnością jedzenia i zwyczajnie dobrze spędzić czas.
Bo przecież leniwe popołudnia? Tylko pod parasolkami!
Jeśli jesteście na Saskiej Kępie i macie ochotę na kolorowe, niezobowiązujące popołudnie z dobrym jedzeniem i odrobiną francuskiego klimatu, Francuska 30 zdecydowanie trafia na naszą listę miejsc do sprawdzenia.
A Wy — co wybieracie: placki ziemniaczane Antoniego czy frytki z krewetkami i awokado Anriki?














































https://share.google/K1lnvFtw3nqtHL5p0
Fot. Anna Rosa
Znacie to miejsce?
Anrika i szafa gra

.jpg)




.jpg)

