Przekonałam się , iż niektóre domowe przetwory (takie jak właśnie leczo, szczególnie z mięsem lub fasolką szparagową), wymagają większej dokładności przy pasteryzacji. Wystarczy pominąć jeden etap albo skrócić czas, a cały wysiłek idzie na marne. I dodatkowo, pieniądze w błoto. Pasteryzując leczo, od kilku lat trzymam się 3 prostych zasad i od tamtego czasu nic mi się już (odpukać) nie zepsuło.