Wracając do kwestii rozszerzania Polski po zdobyciu przez nas pełnej władzy w Polsce,najważniejsze jest aby każdy Polak zrozumiał,że ziemia to bogactwo zaraz po ludziach największe.Ten kto ziemi się zrzeka,rządzi się w sposób wskazujący choć niezamierzony na to,żę mógłby się jej zrzec jak i ten kto więcej ziemi nie chce,jest mierną istotką bez ambicji ale i rozumu politycznego.Większość z tych miernot,którym oczy nieprzyjemnie żółkną na myśl o rozwoju Polski kosztem sąsiadów nigdy nie może zostać dopuszczona do władzy w rządzie Wielkiej Polski a tych,którzy są grupą trzymającą władzę w demoliberalnej,żydowskiej ,,Polsce" trzeba jak najszybciej władzę odebrać.Ale chodzi mi głównie teraz o pożytecznych idiotach bo wiemy dlaczego wrogowie i zdrajcy są przeciwko mocarnej Polsce i nie trzeba mówić nic więcej tylko ich usunąć z tego świata.Pożyteczni idioci to inna grupa ale kilka mniej groźna bo duuużo liczniejsza i nie zasługująca na miano inne niż masy.Masy jak wiadomo nie myślą i demokracja jest tym ustrojem,który najwydajniej zużytkowuje niszczycielską siły głupoty mas.Konserwatyści,liberałowie i libertarianie tworzą duże zwarte grupy obniżaczy polskich ambicji narodowych i z nimi to trzeba najpierw się rozprawić.Na jawnych sprzedawczyków przyjdzie kolej po tym jak uporządkujemy własny teren.Szeroko pojęta prawica to ludzie niezdolni do szerokiego obejmowania spraw narodowego życia.Oni należą do tych uśrednionych 90-95% ludzi w każdym narodzie,którzy-co udowodniono-nie potrafią myśleć samodzielnie,logicznie i konsekwentnie.To jest powodem tego iż tak ciężko do nich trafić z wielkim programem politycznym o ile gwałci on ich dotychczasowe poczucie normalności i przyzwoitości.Ludzie bardzo,bardzo powoli zmieniają swoje przyzwyczajenia,co wcale nie jest samo w sobie niczym złym.W złą cechę charakteru konserwatyzm zmienia się dopiero gdy ludzie realizowane są przy dotychczasowych ramach postępowania pomimo ton dowodów na to,żę błądzą.Jedyny sposób umożliwiający wyrwanie ludzi ze stanu takiej półśpiączki umysłowej jest dowiedzenie im,że dalsze trwanie danego stanu rzeczy zagrozi ich przetrwaniu.Można to zrobić ale nie na każdym.Wielu jest tak podniszczonych przez wielodziesięcioletnie pranie móżgu,że należy ich od razu uznać za straconych i skoncentrować się na młodszych rocznikach Polaków bo ci przez sam swój młody wiek nie mogli nasiąknąć złymi nawykami w takim porażającym stopniu jak starsze.Ale i tu pojawia się wielki mur w postaci monopolistycznej pozycji rakowatych komórek żydowskich w ciele Polski.Ale lepiej da się wyjaśnić działanie żydowskich kłamstw i manipulacji na przykładzie wirusa HIV:wirus HIV działa w ten sposób,że nakłania naturalne przeciwciała człowieka do atakowania tegoż ciała zamiast wirusa.Wirus się rozprzestrzenia ponieważ ma wolne pole do działania gdy to co ma bronić organizm przed nim atakuje go.A później człowiek umiera.W świecie o wiele większym od świata komórek tym wirusem HIV,który atakuje Naród Polski jest żydostwo a przeciwciałami są Polacy z tym,że jest tylko garstka przeciwciał,które nie podporządkowały się żydowskiemu wirusowi i chodzi o to czy ta garstka będzie w stanie działać na tyle sprawnie aby przeprogramować pozostałe przeciwciała żeby zajęły się wspólną walką z Żydami i zniszczyły ich póki oni nie zniszczą nas.Prawdziwy nacjonalizm jest jak amoniak,który każe każdemu z nas opowiedzieć się po którejś ze stron:albo strony rezygnacji z roli dziejowej Polaków i zadowoleniu się brzuchem,rozporkiem i prywatą albo wejściu na drogę realizacji marzeń o Polsce jako wielkim państwie jego wielkiego narodu.Czy chcemy panować czy aby nad nami panowano?Bo nie ma opcji trzeciej.Natura nie znosi próżni i można tylko być panem lub niewolnikiem,co najwyżej w miarę dobrze traktowanym.Na terenach współczesnego ukrainobandero(nowo)tworu znajduje się tak wiele czarnoziemów i czarnych ziem,że prawdopodobnie same one,gdyby je dla polskich zdobywców zagospodarować,wydałyby z siebie tyle żywności, że pozostałe krainy wielkomocarstwowego polskiego tytana można by przeznaczyć na tereny pod przemysł i zabudowę.Ukrainobandero(nowo)twór posiada wiele innych bogactw ale jego bajecznie żyzne ziemie same są doskonałym powodem do skierowania już teraz naszej myśli politycznej a w przyszłości czynu zbrojnego w tym kierunku.Ukrainobandero(nowo)twór,Białoruś,Litwa,Łotwa,Estonia,Rosja i Niemcy nawet-to są kierunki ekspansji,któe same się przed naszymi oczyma stawiają jak dżin,którego tylko trochę połaskotać!Czy już tylko ja sam odczuwam taki żal po utracie tylu ziem polskich na wschodzie?Czy nikt już nie ma sumienia?Co się stało z naszymi narodowymi ambicjami do cholery?!Tak wiele razy czytałem pod swoim adresem zarzuty o samo zło gdy wspominałem o palącym problemie tak wielu utraconych krain i potrzebie ich odzyskania,że gdyby nie moja niewzruszona pewność swojej politycznej pozycji i wiara w ideały i możność podniesienia się człowieka choćby za pięć dwunasta,to już dawno dałbym naszemu narodowi spokojnie iść w przepaść.Robię swoje jak tylko mogę ale tak niewielu chce wiedzieć i otworzyć oczy na to co swoją oczywistością poraża jak oślepiająca jasność słonecznego poranka.Ikona amerykańskiego konserwatyzmu Richard Malcolm Weaver napisał w ,,Idee mają konsekwencje",że uczucie jest pierwotne wobec myśli.Tak-aby człowiek zajął się myśleniem nad czymś najpierw musi odczuć zainteresowanie.Myślę,ze jest jeden sposób na otworzenie oczu Rodakom na sprawy ekspansywnej polityki polskiej i jest nim takie przedstawienie ekspansji narodowej aby każdy Polak dostrzegł w niej swoją własną korzyść materialną.Trudno-skoro sprawy zeszły już na tak niski poziom jakim jest poziom prywaty i hedonizmu i inaczej jak pomachaniem grubą kiesą pieniędzy i przywilejów nie da się pozyskać serc Polaków jako warunku pozyskania ich myśli to nie innego wyboru dla Obozu Narodowego.Niech więc będzie w każdym z nas,których nie da się w tej chwili przekonać logicznie,obudzona dobrze ukierunkowana pożądliwość dóbr materialnych co będzie chroniło ją przed przerodzeniem się w czystą chciwość.Mając wielkie cele przed oczyma miejmy więc i wizję wielkich nagród za każde wykonane zadanie na polu zdobywczego pochodu na wschód,zachód,północ i południe.
Wielka Polska będzie tylko wtedy gdy zostaną spełnione następujące warunki:Naród Polski wyłącznym panem i dziedzicem swojej politycznej organizacji jaką jest państwo polskie,przodujące stanowisko Polaków w każdej dziedzinie współzawodnictwa z innymi narodami,samowystarczalność umysłowa,psychiczna,moralna,kulturowa,gospodarcza i wojskowa,oraz wielkie terytorium na którym pomieścimy ciągle wzrastający w liczbę Naród Polski.Już w tych granicach,które mamy da się zbudować Polskę mocarstwową ale nie wielkomocarstwową.Wielkie mocarstwo wymaga już aby były pozyskane naprawdę pokaźne tereny pod osadnictwo aspirującego do statusu wielkiego mocarstwa narodu.Wielki naród musi być mocny,szczęśliwy,wiedzący czego chce itd.-tak,ale skoro już taki będzie to gdzieś będzie musiał zużytkowywać swoją energię,wolę i moc sprawczo-cywilizacyjną a jedynym zdrowym i naturalnym wyjściem zawsze jest tylko ekspansja na zewnątrz.Ekspansja gospodarcza wstępem do ekspansji politycznej a ekspansja polityczno wstępem do ekspansji już najbardziej dosłownej a więc terytorialnej.W tej chwili obudzą się w pożyteczno-idiotycznych,nienawykłych do tęgiego myślenia i widzenia spraw takimi jakie one są umysłach większości Polaków,ograniczenia.I zazną krakać jak to rzekomo niemoralne jest podbijanie prowincji innych państw bo ponoć istnieją jakieś ogólnoświatowe normy sprawiedliwości dziejowej i wyznaczone przez opatrzność albo elfy leśne czy inne minotaury ,,święte granice państwowe,których nikomu nigdy nie wolno pod żądnym pozorem naruszać".Ale śmieszne.Nie-nie zabawne a śmieszne.Żałosne.Niedostosowane do praw samej natury,która nie uznaje ,,świętych granic państwowych" a pozwala aby jedne narody dostawały w nagrodę za swoje wysiłki prowincje należące do tych narodów,które pogwałciły prawa natury.Jakim prawe armie,korpusy i dywizje pożyteczno-idiotycznych rozśmieszaczy tych z nas,którzy jesteśmy normalni,mają czelność żądać aby jedne narody nie korzystały z głupoty,lenistwa i braku przezorności innych?!Jaki tytuł moralny do posiadania danej krainy ma naró,który żyje tak jak gdyby tylko jego nie dotyczyły reguły życia na Ziemi?Jaką bezczelnością i jakim niezrozumieniem życiowych kwestii legitymują się ci niewydarzeni ludzie żeby pouczać tych z nas,którzy wyciągnęliśmy prawidłowe lekcje z dziejów świat?!Jeżeli Rusini,Litwini,Łotysze,Estończycy a choćby Rosjanie czy Niemcy,są dostatecznie przygotowanymi do współzawodniczenia z nami,to niechybnie nie uda nam się oderwać od nich żadnych ziem;jeśli z drugiej strony okażą się ledwie narodkami:słabymi,głupimi,leniwymi,lekkomyślnymi i zniewieściałymi,to odniesiemy nad nimi niejedno zwycięstwo powiększając przy tym znacznie własny obszar narodowego panowania.I to dopiero będzie sprawiedliwe!Już wielki Roman Dmowski pogrążył księżycowo niemożliwy sposób patrzenia na życie zbiorowości ludzkich jaki stał się udziałem tych konowałów politycznych narodowego samobójstwa gdy pisał w ,,Myślach nowoczesnego Polaka" o tym,że jeżeli ma zaistnieć ,,sprawiedliwość" taka jaką ją rozumieją doktrynerzy to w brytyjskim dominium Południowej Afryki musiałyby nastąpić wielkie przetasowania narodowe.I tak:
,,Nie wiem, może mi brak jakiejś zdolności szczególnej, którą obdarzeni są inni ludzie, ale ja bym nie umiał zająć w żadnej sprawie stanowiska z punktu widzenia nietykalności terytoriów narodowych. Anglicy dopuścili się gwałtu na Boerach, zagarniając dwie konserwatywne, odznaczające się silną holenderską wyłącznością republiki, zagradzając im drogę do stworzenia olbrzymiego imperium afrykańskiego. Dobrze, ale Boerowie przed 60 laty dopuścili się gwałtu na najzdolniejszym z ludów afrykańskich, Kafrach, w których posiadaniu była ta ziemia i którzy przez przybyszów zostali zamienieni w pozbawione wszelkich praw, a za to rozpijane bydlęta robocze. Ale i Kafrowie przyszli tam z północy dopiero przed 200 laty, zabierając ziemię odwiecznym jej dziedzicom Hotentotom, którzy dziś stanowią tam najbardziej upodloną warstwę ludności, zjadaną przez alkoholizm i syfilizm – dwa dary holenderskich osadników. Ci więc, którzy gwałty angielskie w Afryce piętnują, jak to widzieliśmy z równą namiętnością a choćby większą, niż niemieckie lub moskiewskie w Polsce, powinni byli wołać o rewindykację „praw narodowych" Hotentotów. I to by dopiero była konsekwencja. Niech w Afryce Południowej siedzą niepodzielnie Hotentoci, w Ameryce – Indianie, w Australii – te półmałpy, co czepiają się po drzewach, żyją surowymi owocami i porozumiewają się przy pomocy prawie nieartykułowanych dźwięków, a tymczasem rasy naszego, wyższego typu co tworzą cywilizację, co przekształcają powierzchnię ziemi w ten sposób, iż może ona sto razy tyle ludzi pomieścić, niech te rasy duszą się w przeludnionej Europie, nie rozszerzając poza jej granice swego panowania i swej cywilizacji i czekając, aż się zbliży „żółte niebezpieczeństwo", aż przyjdą ze wschodu barbarzyńcy, którzy nasz typ życia zniszczą. To będzie pięknie, sprawiedliwie i humanitarnie."
Doskonałe pognębienie przeciwników zdobywczego pochodu polskiego.Naprawdę nie może żaden człowiek zwący się Polskim Narodowcem być przeciwko naszej ekspansji na ziemie będące pod obcym zarządem.Albo jest Narodowcem-a wtedy kieruje się TYLKO dobrem Narodu Polskiego-albo jest narodową kutwą,czarną owcą zasługującą na najwyższy stopień pogardy i oddzielenie od zdrowej części potomków Piasta.Ale u nas są przecież tak zwani ,,nowocześni nacjonaliści" spod znaku Narodowego Odrodzenia Polski (odrodzenia???co takiego?????Odrodzeniem nazywacie takie pojmowanie dobra narodowego,że ze wszystkich prowincji o które kto inny głośno gardłuje gotowi jesteście zrezygnować,z banderostanem ze ,,Swobody" bratać i międzynarodówki ,,Narodowe" tworzyć?!!!!Dziękuję ale nie dziękuje za taki ,,polski" ,,nacjonalizm"!);są też ,,Narodowcy.net" i ,,Narodowo-Radykalni" takim swoim radykalizmem,który dyktuje im,tak jak i NOPowcom,traktowanie sprawy naszych ziem na wschodzie (i nie tylko) jako sprawy zamkniętej a to tylko dlatego,że są ludźmi skrywającymi bardzo głęboko pewną tajemnicę:mianowicie i jedni i drudzy po prostu nie wierzą w nasz potencjał i odmawiają piastowskiemu Narodowi Polskiemu poparcia w dziedzinie pozyskiwania nowych krain!Nacjonalizm nie może być przymiotnikowy:,,chrześcijański", ,,katolicki", ,,pogański", ,,nowoczesny", ,,reakcyjny", ,,monarchistyczny", ,,republikański", ,,demokratyczny", ,,autorytarny" a już na pewno nie nacjonalizmem...międzynarodowym!!!Przecież to się w głowie nie mieści co wyrabiają szubrawcy mieniący się kontynuatorami Idei Narodowej Polskiej,po raz pierwszy wyrażonej przez Największego Polaka-Romana Wielkiego Dmowskiego.Nacjonalizm,albo raczej Narodowizm,a jeszcze lepiej Idea Narodowa,ponieważ nie znoszę izmów,które tylko wypaczają każdą zdrową myśl polityczną,może być tylko sobą to znaczy dbaniem o jedno-jedno jedyne dobro jakim jest dobro tylko własnego narodu i to narodu adekwatnie pojętego czyli tak jak na to wskazuje samo pochodzenie słowa naród-jaka krew twa?Polska z obydwu stron ona.Polakiem więc jesteś.Nie mówię tu o wierności narodowej lub jej braku ani o tym za kogo ktoś się uważa lub chce żeby inni go uważali ale kim jest a to jest obiektywnie sprawdzalne.Ale wracam do rzeczy.Marzy mi się powrót od marnej namiastki Idei Narodowej do tego o czym uczył nas Dmowski.Koncert mocarstw,narodowe interesy,szanse i zagrożenia- to jest to co mi w duszy gra.Odwieczne dbanie o rozwój własnej potęgi ze świadomością tego iż tylko będąc narodem potężnym zapewni się sobie i następnym pokoleniom bezpieczny i dostatni byt.Polska jest teraz państwem średnim+/dużym- jak na warunki europejskie.Po zdobyciu pełni władzy i zabezpieczeniu jej na zawsze,przyjdzie etap usuwania szkód jakie pozostawią po sobie Żydzi i ich demoliberalni kompani;po nim przyjdzie etap budowania Polski jako państwa silnego o zaznaczonych już pewnych elementach mocarstwowości;gdy to osiągniemy zadbamy o budowę już pełnoprawnego mocarstwa i okres po zbudowaniu go będzie czasem gorączkowych przygotowań do wyrażenia naszej mocarstwowości na arenie międzynarodowej.Musimy stworzyć Przyjazne Porozumienie niepodległych narodów środkowoeuropejskich i bałkańskich:Polaków,Czechów,Słowaków,Węgrów,Rumunów,Bułgarów,Serbów,Słoweńców,Macedończyków,być może też Chorwatów.Taki imponujący sojusz polityczno-wojskowo-gospodarczo-kulturowy będzie wystarczająco silnym aby zapobiec przejechaniu środka i południa Europy przez niemiecki i rosyjski walec.Przyjazne Porozumienie jest polskim odpowiednikiem francuskiego Entente Cordiale z czasów Pierwszej Wojny Światowej i będzie wymierzony w Niemców ponieważ to ten barbarzyński naród Hunów i zakała Europy,kładzie się cieniem na bezpieczeństwie i pomyślności narodów ABC czyli tych żyjących pomiędzy Bałtykiem,Adriatykiem a Morzem Czarnym i trzeba będzie nareszcie zająć się problemem niemieckim na poważnie.Niemcy trzeba zniszczyć a ich ziemie podzielić między Polskę,Czechy,Francję i Danię;trzeba będzie ustanowić granicę polsko-czesko-francusko-duńską mniej więcej pośrodku Niemiec,w Hesji bądź Turyngii,w każdym bądź razie na pewno na zachód od Łaby będzie granica Wielkiej Polski.Oczywiście wielka wojna sojusznicza Polski,Czech,Słowacji,Węgier,Rumunii,Serbii,Słowenii,Bułgarii i być może innych państw bałkańskich po jednej stronie a Francji atakującej przez Ren Nadrenię,Westfalię,Saarę,Palatynat i Badenię z drugiej to będzie wysiłek tak tytaniczny,że nie można będzie tego traktować inaczej jako walka o wszystko,w której klęska nie będzie opcją.Taka wojna stanie się możliwą dopiero po owych nakreślonych przeze mnie wyżej czterech etapach w Polsce a więc:
a)przejęcie pełni władzy i zabezpieczeniu jej przed kontrrewolucją,
b)detoksykacji organizmu polskiego,tak narodowego (zwłaszcza i w pierwszej kolejności jako,że naród jest twórcą państwa i państwo jest stąd wtórne wobec swego narodu-gospodarza),przywróceniem mu sił potrzebnych do niezagrożonego życia pełną piersią,
c)budowie silnego państwa narodowego włącznie z przywróceniem mu niepodległości politycznej,gospodarczej,finansowej,wojskowej i kulturowej oraz jako ostatni punkt czwarty czyli
d)już budowie pełnego mocarstwa polskiego.
Wojna z Niemcami będzie pierwszą wojną o której zamyślam.Pewnie zastanawiacie się dlaczego pierwszą od razu z tak silnym przeciwnikiem.No właśnie dlatego.Bo gdybyśmy zwrócili się w pierwszej kolejności przeciw Ukrainobandero(nowo)tworowi,Białorusi albo Litwie to dostalibyśmy cios nożem w odkryte plecy od Niemców,któzy przecież nie mogliby sobie pozwolić na patrzenie z zawiązanymi rękoma na wzrastanie Polski w siłę.Ukrainobandero(nowo)twór jest ponadto,jak uczył nas Roman Dmowski,naturalnym sojusznikiem Niemców,tak samo jak Litwa ponieważ obie obawiają się Rosji.Z kolei błędem jest twierdzenie o naturalnej przyjaźni niemiecko-rosyjskiej.Nic z tych rzeczy!Rosja zawiązała nieformalny sojusz z Niemcami w największym skrócie przede wszystkim z powodu rywalizacji z Ameryką,którą Rosja przez cały czas postrzega jako głównego wroga i nie bez słuszności.a drugim ważnym powodem takiego sojuszu jest po prostu brak lepszej alternatywy w dążeniu do polepszenia pozycji Rosji w Europie.Państwem mogącym spełniać rolę dobrego sojusznika Rosji w Europie jest...Polska.(Nie musicie mi mówić,że szczęki wam teraz opadły:-) Tylko dzięki takiemu pogmatwaniu alfabetu politycznego w naszym narodzie zawdzięczamy niezrozumienie tej prostej prawdy.Roman Dmowski dużo i obszernie pisał o tym w Jego sztandarowym,arcygenialnym dziele jakim była książka pt. ,,Polityka polska i odbudowanie państwa".Ktoś oczywiście może powiedzieć,że Dmowski opisywał sytuację panującą w wczesnym XX wieku ale to nieprawda.Największą zaletą dzieł Dmowskiego,obok czystej mądrości zawartych w nich treści,jest ich ponadczasowość.Dmowski sam o tym pisywał i każdy prawdziwy uczeń Pana Romana zdaje sobie z tego sprawę.Rosja i wtedy i teraz nie ma powodów do życzenia sobie ani upadku Polski ani choćby Polski słabej-przeciwnie-Polska wielka i silna jest tą Polską z którą Rosja,pomimo nierzadkich naturalnych spięć na gruncie interesów,w ogólnych sprawach współżycia między nami będzie mogła dojść do porozumienia.Popatrzcie na mapę:czy Rosja dzisiejsza może,rozsądnie myśląc nad swoim położeniem i strategią dla siebie,chcieć zniszczy Polskę?Co by dzięki temu zyskała?Skoro graniczymy tylko poprzez niewielką i biedną rosyjską enklawę królewiecką wielkości jednego polskiego województwa,które z nim graniczy.Ale załóżmy,że Rosjanie postanowią,że dobrze byłoby im zająć jakąś część Polski,czego nigdy nie możemy wykluczać bo każdy naród stale musi myśleć gdzie by tu coś wyszarpać dla siebie.Gdyby Rosja poszła tą drogą to aby zająć cokolwiek polskiego musiałaby najpierw zająć przynajmniej Białoruś i Litwę,a najlepiej jeszcze Łotwę,Estonię i-dla zaokrąglenia posiadłości-cały Banderoukraino(nowo)twór.Jak długo musiałaby drążyć w tym kierunku póki doszłaby do granic dawnego ZSRS!Już teraz okręg królewiecki ciąży Rosjanom niemiłosiernie i chętnie by się go pozbyli gdyby nie kierowali się zgubnym,znanym już Dmowskiemu,wielkoruskim poczuciem narodowej godności nie pozwalającym wyzbywać się niczego co miecz rosyjski zdobył.Nie-Rosja ma swoje problemy i będzie je miała jeszcze bardzo daleko naprzód w czasie i to nimi będzie musiała się zająć,przede wszystkim ciągle malejącą liczbą ludności.Z Rosją możemy dojść do porozumienia na gruncie zniszczenia Niemiec oraz podzielenia się krajami między Polską a Rosją i linia Dmowskiego byłaby dla nas możliwą do zaakceptowania.W skrócie:linia od północy ku południu od przedpoli Witebska,na wschód od Berezyny i Mozyrza i na południowy-zachód na zachód od Zwiahla i Owrucza a na wschód od Kamieńca Podolskiego.Choć oczywiście byłaby to dla nas granica minimalnej sprawiedliwości i żądalibyśmy w uzgodnieniach z Rosjanami trochę więcej a więc Żytomierz i Winnicę.Rosja nie może życzyć sobie dalszego wzrostu potęgi Niemców ani małej i słabej Polski bo to równałoby się nowej krucjacie niemieckiej przeciwko niej;nie teraz ani nie w bliskiej przyszłości naturalnie ale ona musiałaby nastąpić.Trzy razy w ciągu dwustu lat słaba Polska (Polska międzywojenna) i brak Polski (podczas wojny z napoleońską Francją i podczas Wielkiej Wojny w latach 1914-1918) otworzył wrota do Rosji jej nieprzyjaciołom i oni muszą sobie z tego zdawać sprawę.Tyle o Rosji.
Niemcy.Koniecznym warunkiem do stworzenia wielkomocarstwowej Polski jest,jak już wielokrotnie pisałem,zdobycie wielkich przestrzeni dla wyżywienia i zamieszkania milionów nowonarodzonych Polaków dzięki ogromnemu przyrostowi naturalnemu jaki będzie cechował nasz kraj po naszym dojściu do władzy.Te są głównie na wschodzie i północnym wschodzie,niewielkie nabytki znajdziemy na zachodzie po rozjechaniu Niemców.Ale nabytki na wschodzie,te prawdziwe wielkie nabytki jakie muszą stać się naszym udziałem,są uwarunkowane zabezpieczeniem się od zachodu.Jeden z naszych silnych sąsiadów będzie musiał zniknąć na zawsze skoro mamy przestać żyć w ciągłym strachu przed dwustronnym atakiem,pomimo tego,że sam napisałem,że ze strony Rosji nie grozi nam żadne większe niebezpieczeństwo ale tylko w bliskiej i średniej perspektywie.Teraz możemy mieć niewielkie spięcia o drobne sprawy ale chcąc zająć wschodnioeuropejskie kraje oddzielające nas od Rosji,musimy myśleć o tym,że wtedy zetkniemy się z nią tak jak kiedyś na bardzo długiej wspólnej granicy.Ale najprawdopodobniej Niemcy w ogóle nie dopuszczą do tego abyśmy spokojnie zdobywali wschodnie kraje bo wiedzą,że wtedy nasza potęga obróci się przeciwko nim.W końcu jesteśmy uczniami Dmowskiego a Ten wyraźnie wskazywał na głównego zewnętrznego wroga...DLATEGO,ABY MÓC ZAJMOWAĆ NASZE WSCHODNIE PROWINCJE,KONIECZNYM BĘDZIE WPIERW CAŁKOWITE ZNISZCZENIE NIEMIEC!Najpierw Niemcy,potem wschód;najpierw obowiązek,potem przyjemności:-)
Wojna z Niemcami,licząc od roku zdobycia przez Obóz Narodowy Polski absolutnej władzy w naszej Ojczyźnie,nie nastąpi wcześniej jak po upływie przynajmniej 40-50 lat ponieważ to jest okres,w którym wychowamy dwa pierwsze pokolenia Polaków przesiąkniętych duchem polskiej Idei Narodowej tak jak ją rozumiał Wielki Dmowski a nie dzisiejsi żałośni,bezczelni przebierańcy.Dwa pokolenia są nam potrzebne aby utwierdzić w Narodzie Polskim naszą zbawienną władzę.Można liczyć pokolenie jako 20 lat czyli sam okres osiągnięcia prawnej dojrzałości a i można go liczyć na 25 lat jako okres potrzebny do zdobycia wyższego wykształcenia ale myślę,że choćby 40 lat to wystarczająca liczba lat na to abyśmy zbudowali polskie mocarstwo,przyzwyczaili się do tego nowego statusu i aby wytworzyła się już nowa tradycja polityczna.Nie można nam iść od razu pod etapie trzecim,tj. po przywróceniu Polsce utraconej faktycznie niepodległości i osiągnięciu stanu pewnej siły wewnętrznej i zewnętrznej,do rzucania wyzwania narodowi tak mocnemu jak Niemcy.Wtedy byłoby to jeszcze samobójstwem.Odrobiliśmy lekcje z przeszłości i nie zamierzamy rzucać się na głęboką wodę przed zahartowaniem się polskiej stali.Koniecznym będzie okrzepnięcie i wytworzenie nowego typu umysłowości:pewnej siebie,rozsądnej,odważnej,wytrwałej,cierpliwej.
I na koniec jeszcze pragnę mocno połechtać waszą wyobraźnię i skrywaną głęboko pod powierzchnią małości żądzę wielkości,poważania i dumy narodowej.Wyobraźcie sobie Wasz kraj rozciągający się od zachodnich brzegów Łaby po wschodnie brzegi Donu i od Ingrii nad Zatoką Fińską po Krym nad Morzem Czarnym.Lwów nad Pełtwią,nadniemeńskie Wilno,Królewiec nad Pręgołą,Mińsk,Kamieniec Podolski,Żytomierz,Kowno,kurlandzka Mitawa,inflancka Ryga,estoński Rewel (alias Tallin),Smoleńsk i Kijów przez które przepływa Dniepr,Krym,Zaporoże,całe Połabie...Aaah!Polska wielka,dumna i dostatnia,bez Niemców na zachodzie,z bardzo szerokim dostępem do Morza Bałtyckiego i Czarnego przez które otworzymy sobie drogę do Lewantu;Polska,którą każdy poważa ze względu na jej potęgę i osiągnięcia,w której każdy Polak ma dobrze płatną pracę,nikt nie chodzi bezdomny ani głodny,której wszyscy zazdroszczą,a przede wszystkim Polskę stworzoną przez naród będący niegdyś (z przyszłej perspektywy tak będziemy określali początek XXI wieku) już na skraju upadku a który za pięć dwunasta zdołał się podnieść,ożywić duchem Narodowym i samemu wykuć swój piękny los.Nie chodzi tu o żadne istniejące tylko w pokręconych księżycowych umysłach zaślepionych doktrynerów reguły sprawiedliwości międzynarodowej ale o to co my musimy zdobyć aby nasze dzieci i wnuki nie przeklinały nas za to,że po raz kolejny zmarnowaliśmy tak cudowne okazje do wybicia się na najpierwszy naród świata.Ekspansja terytorialna to ekspansja polskiej pomyślności,szczęścia i potęgi,to powiększenie polskiego obszaru narodowego dla przyszłych pokoleń Polaków,pozyskanie wielu nowych złóż surowców naturalnych,zwiększenie polskiego bezpieczeństwa poprzez oddalenie od wnętrza Polski obcych państw,to wreszcie pełnia polskiej chwały.Po prostu zarysowuje się nam piękna perspektywa,którą musimy CHCIEĆ zobaczyć i wcielić w życie,nieważne czy gdziekolwiek tam gdzie chcemy pójść zdobywczym krokiem żyje choć jeden Polak ani czy kiedykolwiek dane miasto czy prowincja należały do Polski bo nie to jest ważne ale to,że MUSIMY być Narodem prawdziwie wielkim albo nie będzie nas wcale.Zdobywajmy,budujmy,twórzmy,panujmy i wykuwajmy chwałę imienia polskiego na całe wieki!
Będziemy panami świata jeżeli tylko zechcemy!Wielka i Mocarstwowa - Polska Narodowa!