"Kuryle dają podwójne szczęście, pierwszy raz, gdy tu docierasz a drugi raz, gdy w końcu udaje się stąd wyjechać..."

podroze.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Polak dojechał na koniec Rosji. Mój intelekt tego nie ogarnia


Dariusz z Gają, żoną pochodzącą z Buriacji, przemierza odległe Wyspy Kurylskie, odkrywając Rosję, jakiej nie pokazują przewodniki. Na prowincji absurdy codzienności mieszają się z gościnnością mieszkańców, a zakazy zaskakują bardziej niż surowa natura. Relacja z podróży, w której każdy kolejny dzień przynosi nowe przygody i nieoczywiste spostrzeżenia.
Idź do oryginalnego materiału