Kupuję dla siebie najlepsze mięso z indyka i robię parowane kotlety, a dla męża – stare wieprzowinowe kąski. Od 30 lat zarabiam, gotuję, wychowuję dzieci, a on odpoczywa – teraz chowam słodycze i dobre produkty tylko dla siebie, bo jeżeli chce jeść lepiej, niech znajdzie sobie pracę!

naszkraj.online 2 godzin temu
Słuchaj, muszę Ci o czymś opowiedzieć, bo czasem sama się zastanawiam, czy nie przesadzam. Od lat, jak sięgam pamięcią, kupuję sobie najlepsze, świeże mięso z indyka i robię z tego na przykład kotlety na parze, a mój Andrzej dostaje takie trochę podstarzałe mięso wieprzowe. No, przecież nie wyrzucę, a jemu naprawdę nie robi różnicy! Mam […]
Idź do oryginalnego materiału