Kulisy pracy detektywa. "Ludzie zdradzają wszędzie, choćby na parkingu przy cmentarzu"
Zdjęcie: Jakie są sygnały zdrady?
— Osoba, która przychodzi do detektywa, musi się całkowicie obnażyć. Nie można niczego zatajać albo mówić półprawdy, ponieważ prędzej czy później zrobi się z tego większy problem — mówi Dariusz Korganowski. Prowadzi biuro detektywistyczne od 15 lat. Jak twierdzi, historie o zdradach, które usłyszał w kancelarii, nadają się na serial, a prawda zawsze przebije najlepszy scenariusz.










