Kuchnia otwarta na salon – co zyskujesz, a co tracisz razem ze ścianą

foodomi.pl 1 tydzień temu

Otwarta kuchnia jest dziś rozwiązaniem domyślnym w mieszkaniach o mniejszym metrażu. Daje przestrzeń, światło i możliwość rozmowy z osobami w salonie podczas gotowania.

Razem ze ścianą znikają jednak dwie rzeczy, które ta ściana zatrzymywała: dźwięk i zapachy. Obie da się ograniczyć, ale decyzje podejmuje się przy remoncie, a nie po.

Kuchnia otwarta i hałas, którego nie da się schować

W mieszkaniu z otwartą kuchnią pracująca zmywarka jest słyszalna w salonie przez półtorej godziny. Przy wieczornym oglądaniu filmu jest to różnica między komfortem a irytacją.

Poziom hałasu urządzenia podawany jest w karcie katalogowej i różnice między modelami sięgają kilkunastu decybeli, co w odbiorze oznacza dwukrotnie głośniejszą pracę.

Drugim źródłem dźwięku jest zabudowa. Urządzenie wciśnięte na styk do boków szafki przekazuje drgania wprost na fronty, a kilka milimetrów luzu i maty antywibracyjne pod nóżkami to rozwiązuje.

Trzecim jest odpływ. Wypompowywanie wody słychać wyraźniej niż samo zmywanie, a przy wężu bez pętli na adekwatnej wysokości pompa pracuje dłużej i głośniej.

Okap, który ma coś wyciągać

W otwartej kuchni okap przestaje być dodatkiem i staje się elementem decydującym o tym, czy zapachy zostaną w kuchni, czy rozejdą się po całym mieszkaniu.

Wydajność dobiera się do kubatury pomieszczenia, a przy kuchni połączonej z salonem liczy się całość, a nie sam aneks. Urządzenie dobrane do małej kuchni nie poradzi sobie z przestrzenią otwartą.

Warunkiem działania jest napływ powietrza. Przy szczelnych oknach bez nawiewników okap na pełnych obrotach wytwarza podciśnienie, zamiast wyciągać, i zaczyna zasysać powietrze z kanalizacji.

Przy rozwiązaniach z filtrem węglowym, bez odprowadzenia na zewnątrz, zapachy są pochłaniane tylko częściowo. Filtry wymienia się regularnie, inaczej urządzenie przestaje działać zupełnie.

Estetyka wobec funkcji

W otwartej kuchni wszystko jest widoczne, więc częściej wygrywa wygląd. Uchwyty znikają, fronty stają się gładkie, a wszystko, co techniczne, ląduje za zabudową.

Problem pojawia się wtedy, gdy wygląd wygrywa z dostępem. Zabudowa, w której nie da się dojść do syfonu bez rozkręcania frontów, przy pierwszej usterce zamienia kwadrans w pół dnia.

Ta sama zasada dotyczy łazienki. Przy planowaniu warto rozdzielić rzeczy, które mają wyglądać, od tych, które mają działać, i przy drugich nie oszczędzać na dostępie.

Dotyczy to także rozwiązań wspomagających. Dobrze dobrane poręcze dla osób niepełnosprawnych mają dzisiaj formę, która nie wygląda jak sprzęt medyczny, a przenoszą obciążenie liczone w setkach niutonów.

Mieszkanie, w którym mieszka ktoś starszy

Otwarta przestrzeń ma tę zaletę, iż nie ma w niej progów ani wąskich przejść. To ułatwienie dla osoby poruszającej się o kulach albo z chodzikiem.

W łazience decydują natomiast szczegóły: powierzchnia antypoślizgowa, uchwyt przy wejściu do kabiny, bateria z ogranicznikiem temperatury i oświetlenie o niskim natężeniu na noc.

Mocowanie uchwytów wymaga przy tym sprawdzenia, w czym mają się trzymać. W ścianie z płyty kartonowo-gipsowej konieczne jest wzmocnienie wykonane na etapie budowy ściany, a nie po.

Przy zabudowie warto też pomyśleć o tym, co widać z salonu. Zmywarka w zabudowie pełnej, z frontem takim jak reszta mebli, znika z pola widzenia, a urządzenie wolnostojące pozostaje widoczne z każdego miejsca w pokoju. To decyzja podejmowana przy zamawianiu mebli, bo zmiana wymaga przerobienia frontów.

Instalacja pod otwartą kuchnią

Przy łączeniu kuchni z salonem zmienia się zwykle położenie zlewu i urządzeń, co oznacza przesunięcie odpływu. Kanalizacja wymaga spadku, a przy dłuższym odcinku bywa to problem wysokości.

Zbyt mały spadek powoduje odkładanie się osadu i zatory, a zbyt duży sprawia, iż woda ucieka szybciej niż części stałe. Obie sytuacje ujawniają się po kilku miesiącach.

Przy wyspie kuchennej dochodzi odpowietrzenie odpływu, bo długi odcinek bez pionu zasysa zamknięcie wodne w syfonie. Stosuje się wtedy zawór napowietrzający, montowany w szafce.

Warto też sprawdzić, czy wentylacja grawitacyjna w kuchni przez cały czas działa. Test jest prosty: kartka papieru przyłożona do kratki przy uchylonym oknie w innym pomieszczeniu powinna się do niej przykleić. jeżeli opada, przewód jest niedrożny i żaden okap nie rozwiąże problemu zapachów.

Osobną sprawą jest oświetlenie blatu roboczego. W otwartej kuchni oprawy nad blatem są widoczne z salonu, więc wygrywa zwykle rozwiązanie dyskretne, na przykład podszafkowe, które przy okazji świeci dokładnie tam, gdzie się pracuje, a nie w plecy osoby stojącej przy blacie.

Kompletowanie i zakup

Przy planowaniu liczą się poziom hałasu urządzeń, wydajność okapu dobrana do kubatury, przepustowość syfonu i dostęp serwisowy do wszystkiego, co schowane.

Warto też przewidzieć wentylację zabudowy. Urządzenia wciśnięte w szczelny słupek pracują w wyższej temperaturze, co skraca życie elektroniki, a otwory w cokole nic nie kosztują.

Asortyment armatury, syfonów i akcesoriów z podanymi wymiarami oraz obciążeniami prowadzi hurtownia Onninen. Karty produktów znajdziesz na www.onninen.pl.

~Materiał zewnętrzny

Idź do oryginalnego materiału