Kto jeszcze chodzi do lumpeksu po ubrania? Młodzież chodzi po pieniądze!

pultusk24.pl 1 godzina temu
W piątkowe poranki ludzie pamiętający PRL mogą mieć zawroty głowy – gigantyczne kolejki stojące pod sklepami, ludzi wygłodniałych i gotowych zabijać za towar. Ale nie pod sklepem spożywczym! Taki widok reprezentują sobą tzw. second handy, lokale z odzieżą używaną, albo, jak kto woli – lumpeksy. Pomimo iż kiedyś z takimi zajęciami kojarzono starsze panie, to dziś pod tymi sklepami w piątek można ujrzeć tonę młodzieży. I wtedy pada pytanie: czemu na dostawy? Przecież wtedy owe ubrania kosztują najwięcej, dlaczego tak usilnie czekać pod tymi domami mody na dostawy? A odpowiedź jest prosta – przyczyną jest popularna litewska aplikacja Vinted.

Jak to działa? Otóż w taki drogi piątek siedemnastoletni uczeń szkoły średniej zrywa się z lekcji, biegnie do lumpeksu, przebiera wieszaki, jakby zależało od tego jego życie, i znajduje tam – powiedzmy – koszulkę Adidasa za 20 złotych. Oryginalną.

I tutaj zaczyna się magia: wraca do domu, odpala ładne światło, robi zdjęcia ze wszystkich stron i odpowiednio je podkręca, a następnie wystawia na stronie z podpiskiem „NOWE BEZ METKI” (albo i z metką, jak jest wystarczająco chytry!). A jeżeli koszulka jest w naprawdę dobrym stanie, to potrafi kosztować dużo więcej niż w takim lumpie – np.
Idź do oryginalnego materiału