Krzysztof Jackowski ma nową wizję. Ostrzega Polaków przed zmianami

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: Krzysztof Jackowski/ screen YouTube Krzysztof Jackowski/ screen YouTube


Krzysztof Jackowski w rozmowie z „Super Expressem” podzielił się kolejnymi wizjami dotyczącymi pogody w Polsce. Tym razem jego słowa dotyczą nie tylko trwającej zimy, ale również nadchodzącej wiosny i lata. Według niego Polaków czekają wyraźne anomalie, choć — jak zaznacza — mają pojawić się także lepsze momenty.

Postać, która od lat dzieli opinię publiczną

Krzysztof Jackowski od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób związanych z jasnowidzeniem w Polsce. Regularnie komentuje bieżące wydarzenia, a jego wypowiedzi — zwłaszcza te dotyczące przyszłości kraju i świata — wywołują skrajne reakcje. Jedni doszukują się w nich trafnych spostrzeżeń, inni podchodzą do nich z dużą rezerwą.

Sam Jackowski wielokrotnie podkreślał, iż jego wizje nie mają charakteru naukowego. Jak twierdzi, są efektem intuicji i osobistych odczuć, a nie analiz czy danych statystycznych. Mimo to jego prognozy niezmiennie przyciągają uwagę, zwłaszcza gdy dotyczą tematów tak bliskich codziennemu życiu, jak pogoda.

Zima: szybkie ocieplenie i nagły powrót mrozu

W rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu” jasnowidz zwrócił uwagę na nietypowy przebieg zimy. Według jego wizji cieplejszy okres ma nadejść wcześniej, sprawiając wrażenie przedwiośnia, by następnie ustąpić miejsca silnej i długotrwałej fali mrozu.

— Ciepło pojawi się szybko, ale to nie będzie koniec zimy. Przyjdzie fala mrozu, która potrwa choćby ponad tydzień — zapowiadał Jackowski, sugerując, iż pogoda może jeszcze dać się we znaki.

Te słowa zyskały rozgłos w kontekście wyjątkowo niskich temperatur, jakie tej zimy odnotowano w wielu regionach Polski. Do tego doszły niebezpieczne zjawiska, takie jak marznący deszcz i rozległa gołoledź.

Wiosna pod znakiem zmienności

Prognozy dotyczące wiosny również — zdaniem jasnowidza — nie zapowiadają stabilizacji. Jackowski przewiduje okres dużych wahań temperatur, które mogą zaskakiwać z dnia na dzień.

— Będą dni, gdy zrobi się naprawdę ciepło i ludzie pootwierają okna, po czym nagle nadejdą przymrozki — mówił, podkreślając kapryśny charakter nadchodzących miesięcy.

Taka zmienność może utrudniać planowanie codziennych aktywności i wpływać na samopoczucie wielu osób.

Lato bez słońca? Jackowski nie ma złudzeń

Najwięcej emocji wywołały jednak słowa dotyczące lata. Według wizji jasnowidza sezon wakacyjny 2026 roku nie przyniesie długich, stabilnych okresów słonecznej pogody.

Jackowski twierdzi, iż maj i czerwiec mają być wyjątkowo niestabilne — raz deszczowe, raz upalne. Dopiero druga połowa lata ma przynieść więcej suchych dni, a wrzesień — jak zaznacza — zapowiada się wyjątkowo korzystnie.

— Ostatnio lata w lecie jest coraz mniej. Słońca brakuje — komentował w rozmowie z tabloidem.

Anomalie, które już obserwujemy

Jasnowidz odnosił się również do obecnych zjawisk pogodowych, wskazując, iż Polska już teraz doświadcza anomalii, które — według jego wizji — mogą się utrzymywać lub nasilać. Wspominał m.in. o intensywnych opadach śniegu oraz możliwych paraliżach komunikacyjnych w niektórych regionach kraju.

Choć jego słowa nie opierają się na prognozach meteorologicznych, część odbiorców zwraca uwagę, iż niektóre wcześniejsze wypowiedzi Jackowskiego zbiegły się w czasie z rzeczywistymi zjawiskami atmosferycznymi. To ponownie rozbudziło zainteresowanie jego wizjami.

Jedni wierzą, inni zachowują dystans

Wypowiedzi Krzysztofa Jackowskiego tradycyjnie podzieliły internautów. Dla części odbiorców są jedynie ciekawostką i elementem medialnego krajobrazu, dla innych — sygnałem ostrzegawczym. Są też tacy, którzy podkreślają, iż prognozy pogody należy opierać wyłącznie na danych naukowych.

Niezależnie od ocen jedno jest pewne: gdy aura staje się coraz bardziej nieprzewidywalna, głos jasnowidza z Człuchowa ponownie trafia do szerokiej publiczności i wywołuje gorące dyskusje.

To też może cię zainteresować: Z życia wzięte. "Teściowie zrobili test DNA, bo nie wierzyli, iż to dziecko ich syna": Gdy przyszły wyniki, w domu zapadła grobowa cisza

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w ostatnich dniach:

Idź do oryginalnego materiału