Kryzys na rynku drobiu i jaj! Ceny skupu runęły o ponad 20 procent, a rosnące koszty pasz dobijają fermy

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Tanie mięso drobiowe i spadające ceny jaj na sklepowych półkach cieszą konsumentów oraz pomagają wyhamować inflację, ale dla krajowych producentów oznaczają walkę o przetrwanie. Oficjalne dane Ministerstwa Rolnictwa pokazują dramatyczne załamanie stawek skupu przy jednoczesnym, gwałtownym skoku cen pasz oraz energii. Sytuację rodzimych ferm pogłębia globalna nadpodaż i bezprecedensowy, dwudziestokrotny zalew polskiego rynku jajami z Turcji. Zobacz najnowsze dane i analizę kryzysu w branży drobiarskiej!

Załamanie stawek w skupach. Kury i jaja z chowu klatkowego tanieją na potęgę

Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rynkowej (ZSRIR) w najnowszym październikowym raporcie ujawnia głęboki kryzys dotykający polskich producentów drobiu. Średnia stawka za kilogram kurczaka brojlera zjechała do poziomu 4,81 zł, co oznacza spadek o blisko jedną piątą w ujęciu rocznym. Konsumenci obserwują stabilizację rachunków w marketach, jednak dla właścicieli kurników oznacza to sprzedaż surowca na granicy opłacalności lub wręcz poniżej realnych nakładów.

Jeszcze silniejsze turbulencje wstrząsnęły segmentem jaj konsumpcyjnych. Jaja z chowu klatkowego w rozmiarze M wyceniono w skupach na zaledwie 53 grosze za sztukę (zjazd aż o 22,7 proc. rok do roku), natomiast większy kaliber L potaniał o 9,3 proc. do 68 groszy. Wyraźne przeceny dotknęły także jaj ściółkowych – średnie staniały o niemal 7 proc. (do 69 gr), a duże o 3,5 proc. (do 84 gr). Jedyną kategorią opierającą się negatywnemu trendowi pozostały jaja z wolnego wybiegu, których ceny nieznacznie drgnęły w górę o ok. 2 procent (84 gr za sztukę M i 92 gr za L), co wynika ze stałego, specyficznego popytu na produkty ekologiczne.

Drogie zboże i nożyce cenowe. Eksperci ostrzegają przed brakiem rentowności

Równolegle ze spadkiem przychodów producenci zderzyli się z nową falą wydatków operacyjnych. Kluczowym komponentem determinującym koszty hodowli pozostają pasze, których ceny ponownie rosną. Październikowe notowania pszenicy paszowej osiągnęły średnio 845,60 zł za tonę, po skoku o 2 procent w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Do tego dochodzą stale wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie ferm, niezbędne do utrzymania dobrostanu ptaków w okresie jesienno-zimowym.

Jak alarmuje prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj Paweł Podstawka, polskie rolnictwo mierzy się z niebezpiecznym zjawiskiem nożyc cenowych. Na trudną sytuację w kraju nakłada się globalna nadwyżka podaży mięsa drobiowego, na którą uwagę zwracają m.in. analitycy Rabobanku. Branża apeluje do rządu i Komisji Europejskiej o obronę unijnego rynku przed nieuczciwą konkurencją, w tym planowanym powrotem taniego drobiu z Brazylii w ramach porozumień handlowych. Szansą na oddech ma być natomiast dywersyfikacja kierunków sprzedaży – pozytywnym impulsem okazała się m.in. niedawna decyzja władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich o otwarciu granic na polskie produkty.

Eksport pod presją i szokujący import: 12 tysięcy ton jaj z Turcji

Z danych resortu rolnictwa wynika, iż eksport polskiego mięsa drobiowego w pierwszych siedmiu miesiącach roku zachował zbliżoną dynamikę wolumenową – za granicę trafiło 1,18 mln ton towaru o wartości 3,4 mld euro (wobec 1,15 mln ton w analogicznym okresie roku ubiegłego). Kluczowymi rynkami zbytu pozostają niezmiennie Niemcy, Wielka Brytania oraz Francja. Prawdziwe załamanie odnotowano jednak w eksporcie jaj – wolumen sprzedaży zagranicznej skurczył się ze 153,5 tys. ton (385 mln euro) do 124,9 tys. ton (343 mln euro).

Największy niepokój rodzimych hodowców budzi jednak to, co dzieje się na granicy importowej. W ciągu zaledwie roku import jaj z Turcji eksplodował w niewiarygodnym tempie: z niespełna 600 ton w okresie od stycznia do lipca ubiegłego roku do niemal 12 tysięcy ton obecnie. Tak gigantyczny, dwudziestokrotny skok napływu taniego towaru spoza Unii Europejskiej destabilizuje rynek wewnętrzny, spychając polskich hodowców na skraj opłacalności.

Najważniejsze wskaźniki kryzysu w branży drobiarskiej

Zobacz zestawienie kluczowych liczb i trendów na polskim rynku drobiu i jaj:

  • Zjazd ceny brojlera do 4,81 zł/kg – spadek stawek w skupie o niemal 20 procent rok do roku.
  • Drastyczna przecena jaj klatkowych – spadek wartości jaj w rozmiarze M o 22,7 proc. (do 53 gr za sztukę).
  • Rosnące koszty żywienia ptaków – tona pszenicy paszowej podrożała w tydzień o 2 proc., osiągając 845,60 zł.
  • Załamanie eksportu jaj – spadek wolumenu wysyłki zagranicznej z ponad 153 tys. ton do niespełna 125 tys. ton.
  • Szokujący skok importu z Turcji – napływ tureckich jaj wzrósł z 600 ton do blisko 12 tysięcy ton w skali siedmiu miesięcy.

Źródło: businessinsider

Idź do oryginalnego materiału