Ostatnio uwagę na ten problem zwróciło Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Spółka z o.o. w Tyszowcach, publikując apel do użytkowników kanalizacji. Z doświadczenia pracowników wynika, iż przyczyną kolejnych usterek nie są wcale awarie sprzętu ani „złośliwość rzeczy martwych”, ale codzienne nawyki mieszkańcó
w.PUK przypomina, iż kanalizacja została zaprojektowana do odprowadzania ścieków bytowych (woda z umywalki, prysznica, wanny), papieru toaletowego i fekaliów. To wszystko. Każde odstępstwo od tej „instrukcji obsługi ubikacji” kończy się problemami technicznymi.PRZECZYTAJ: 25-lecie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Tyszowcach. To święto pracowników [ZDJĘCIA]W toaletach absolutnie nie wolno spłukiwać chusteczek nawilżanych (również tych z napisem „biodegradowalne”), ręczników papierowych, podpasek, tamponów, pieluch, patyczków higienicznych, nici dentystycznych, włosów, żwirku dla zwierząt, resztek jedzenia, tłuszczu po smażeniu, farb, rozpuszczalników, chemikaliów i leków. To właśnie te odpady najczęściej blokują pompy w przepompowniach i powodują kosztowne
awarie.Gdy urządzenia ulegają zablokowaniu, przestaje działać odbiór ścieków, a w skrajnych przypadkach nieczystości potrafią cofnąć się do domów i piwnic. Naprawy są kosztowne, wymagają pracy służb technicznych i wymiany elementów, które w normalnych warunkach działałyby jeszcze latami. Ostatecznie rachunek za te awarie i tak rozkłada się na wszystkich – w opłatach za wodę i ścieki oraz w niedogodnościach, z którymi trzeba się mierzyć na co dzień.Pracownicy służb komunalnych podkreślają, iż każda awaria to dodatkowa praca, czas i pieniądze przeznaczane na naprawy zamiast na rozwój infrastruktury. Tymczasem rozwiązanie jest proste – traktować kanalizację zgodnie z jej
przeznaczeniem.Krótka instrukcja obsługi ubikacji jest więc w gruncie rzeczy instrukcją odpowiedzialności. Warto o tym pamiętać i mówić o tym tym, którzy zapominają.