Kosmetolożka: nie zmieniaj całej kosmetyczki na wiosnę, to błąd, postaw na "maseczkowanie"
Zdjęcie: Wiosenna pielęgnacja skóry
Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami wiele z nas odruchowo robi porządki w kosmetyczce. Lżejszy krem, nowy tonik, może całkowita wymiana pielęgnacji "na wiosenną". Tymczasem — jak mówi Onetowi kosmetolożka Angelika Grabowska — "jeżeli coś działa, kontynuujemy". Zmiana pory roku nie oznacza rewolucji, a już na pewno nie wyrzucania retinolu czy kwasów tylko dlatego, iż zrobiło się cieplej. Zamiast sezonowej paniki ekspertka proponuje coś znacznie prostszego i skuteczniejszego: konsekwencję, pracę z barierą hydrolipidową i regularne "maseczkowanie". Bo wiosna to nie czas na kosmetyczny detoks, ale na mądre wsparcie skóry po zimie.









