Szum szarej mgły przesłaniał każde słowo, gdy srebrne bociany przemykały nad dachami bloków w Warszawie. Gdzieś w rozległych korytarzach snu, ktoś, kto mógł się nazywać Panią Genowefą Nowak, przycupnął na czubku syreniego ogona i szeptał do ucha, którego nie było, ale wciąż słyszało. Może masz dla nas jakieś mrugające pomysły, które rozkołyszą internet niczym wiatr […]