Od 1 września 2026 r. w szkołach i przedszkolach zaczną obowiązywać nowe zasady żywienia dzieci. Jak informuje portalspożywczy.pl, Ministerstwo Zdrowia przyjęło rozporządzenie, które zmieni skład szkolnych posiłków, zwiększy udział produktów roślinnych i ograniczy cukier. Eksperci podkreślają, iż to odpowiedź na rosnący problem otyłości i chorób dietozależnych wśród najmłodszych.

Fot. Pixabay
Zmiany na szkolnych stołówkach od września 2026 r. Nowe zasady żywienia dzieci
Od 1 września 2026 r. w szkołach i przedszkolach zaczną obowiązywać nowe zasady dotyczące żywienia dzieci. Ministerstwo Zdrowia przyjęło rozporządzenie, które określa, jakie produkty mogą być sprzedawane w placówkach oświatowych oraz jakie składniki muszą być wykorzystywane do przygotowywania posiłków. Jak podkreślają eksperci, to jedna z najważniejszych zmian w systemie żywienia zbiorowego od lat.
Nowe przepisy mają być odpowiedzią na rosnący problem nadwagi i otyłości wśród najmłodszych. Według danych Instytutu Matki i Dziecka oraz WHO ponad 32 proc. ośmiolatków w Polsce ma nadmierną masę ciała, a otyłość dotyka 18 proc. chłopców i 9 proc. dziewcząt. Resort zdrowia wskazuje, iż szkoła to najważniejsze miejsce kształtowania nawyków żywieniowych, dlatego zmiany mają charakter systemowy.
Więcej roślin, mniej cukru i żywności przetworzonej
Nowe rozporządzenie wzmacnia kierunek zgodny z aktualną wiedzą naukową i koncepcją tzw. diety planetarnej. Oznacza to większy udział produktów roślinnych, ograniczenie cukru oraz racjonalne podejście do produktów odzwierzęcych.
W praktyce w szkolnych jadłospisach większą rolę odegrają warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe oraz nasiona roślin strączkowych. Co najmniej raz w tygodniu uczniowie mają otrzymać w pełni roślinny obiad oparty głównie na strączkach, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Dodatkowo w dniach, gdy serwowane będzie mięso lub ryba, szkoła będzie zobowiązana zapewnić alternatywną potrawę roślinną dla osób, które nie spożywają produktów zwierzęcych.
Ryby powinny pojawiać się w menu co najmniej raz w tygodniu ze względu na zawartość kwasów omega-3. Mięso – maksymalnie dwa razy w tygodniu w formie porcji przygotowanej ze świeżego surowca.
Koniec z koncentratami i nadmiarem smażenia
Rozporządzenie wprowadza także konkretne wymagania technologiczne. Zupy, sosy i potrawy mają być przygotowywane z naturalnych składników, bez użycia koncentratów spożywczych (z wyjątkiem tych opartych wyłącznie na naturalnych komponentach). Co najmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być gotowane na wywarach warzywnych.
Ograniczono również liczbę potraw smażonych – od poniedziałku do piątku nie więcej niż dwie porcje tygodniowo. Do smażenia dopuszczono wyłącznie rafinowany olej rzepakowy lub oliwę z oliwek.
Zmiany obejmą także napoje przygotowywane na miejscu. Zawartość cukrów dodanych nie może przekraczać 5 g w 250 ml produktu gotowego do spożycia. Preferowanym napojem pozostaje woda.
Sezonowość i lokalność
Nowe przepisy zachęcają do uwzględniania sezonowości i wykorzystywania produktów lokalnych oraz ekologicznych. Ma to nie tylko poprawić jakość posiłków, ale także ograniczyć wpływ systemu żywnościowego na środowisko.
Eksperci podkreślają, iż zwiększenie udziału roślin w diecie – zgodnie z wnioskami raportu EAT-Lancet – może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób przewlekłych oraz poprawy ogólnej kondycji zdrowotnej społeczeństwa.
Czy obiady będą droższe?
Ministerstwo Zdrowia zapewnia, iż wprowadzenie nowych zasad nie powinno wpłynąć na wzrost opłat za posiłki. O wysokości stawek przez cały czas decydować będzie dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym.
W Ocenie Skutków Regulacji wskazano, iż posiłki roślinne oparte na strączkach, kaszach, ryżu i warzywach sezonowych są porównywalne cenowo lub choćby tańsze niż tradycyjne dania z mięsem. Według analiz organizacji branżowych koszty składników do zbilansowanego roślinnego posiłku mogą być niższe średnio o 15–30 proc.
Systemowa zmiana na lata
Nowe regulacje wpisują się w szerszą strategię zdrowia publicznego. Równolegle rozwijana jest edukacja zdrowotna jako przedmiot szkolny, który ma budować praktyczne kompetencje związane z dietą, stylem życia i wpływem żywienia na zdrowie oraz klimat.
Zdaniem ekspertów to nie jednorazowa korekta jadłospisu, ale długofalowa inwestycja w zdrowie dzieci i młodzieży. Szkoły, w których uczniowie spędzają znaczną część dnia, stają się miejscem realnego wpływu na codzienne nawyki – a te, jak pokazują badania, często utrzymują się przez całe dorosłe życie.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych.
Źródła: portalspozywczy.pl, komunikaty Ministerstwa Zdrowia












