Koniec z całkowitym odcięciem się od pracy na chorobowym. Nadchodzi reforma L4, która zobowiązuje pracowników do odbierania służbowych telefonów i maili w trakcie zwolnienia

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Prezydencki podpis przypieczętował największą zmianę w zwolnieniach lekarskich od dekad. Dotychczasowe przepisy, które traktowały chorego pracownika jak więźnia we własnym domu, odchodzą do lamusa. Już niedługo odbierzesz służbowy telefon bez strachu o utratę pieniędzy, a w określonych sytuacjach na Twoje konto wpłynie podwójna wypłata. Uważaj jednak, bo nowe przywileje to także pole do nadużyć ze strony pracodawców.

fot. Warszawa w Pigułce

Stało się. 7 stycznia 2026 roku prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą, która wywraca system ubezpieczeń społecznych do góry nogami. Nowe przepisy kończą z fikcją, w której każde dotknięcie służbowego laptopa oznaczało automatyczną utratę zasiłku chorobowego. Zmiany są fundamentalne i dotkną każdego pracownika w Polsce, ale na ich pełne wdrożenie przyjdzie nam poczekać w dwóch etapach – najważniejsze daty to kwiecień 2026 i styczeń 2027 roku.

Odbierzesz maila, czy stracisz zasiłek? Koniec z paraliżującym strachem

Do tej pory pracownik na L4 żył w ciągłym lęku. Wystarczyło odebrać telefon od przełożonego lub odpisać na jednego pilnego maila, by podczas kontroli ZUS uznał to za „pracę zarobkową” i odebrał świadczenie za cały okres choroby. Nowa ustawa kładzie kres tym absurdom. Zdefiniowano wreszcie pojęcie czynności incydentalnych, których wykonanie nie będzie już skutkować finansową karą.

Jeśli Twoja firma jest zagrożona stratą i musisz podpisać fakturę lub list przewozowy, będziesz mógł to zrobić legalnie. Ustawodawca wprowadził jednak istotny bezpiecznik: szef nie może wydać Ci polecenia służbowego w trakcie choroby. To pracownik, widząc zagrożenie lub „istotną okoliczność”, podejmuje działanie. Eksperci ostrzegają jednak, iż granica jest cienka i może dojść do sytuacji, w której pracodawcy będą wywierać presję na chorujących podwładnych, oczekując dyspozycyjności pod płaszczykiem „okoliczności incydentalnych”.

Złoty interes na chorobowym. Dwie pensje w tym samym czasie

To prawdziwa bomba w systemie płacowym, która wejdzie w życie od 1 stycznia 2027 roku. Nowe przepisy pozwolą na sytuację dotąd niewyobrażalną: legalne pobieranie zasiłku chorobowego z jednej pracy i pełnego wynagrodzenia z drugiej.

Mechanizm jest prosty. jeżeli jesteś zatrudniony w dwóch miejscach i Twoja dolegliwość wyklucza Cię tylko z jednej aktywności, nie musisz brać wolnego wszędzie. Chirurg ze złamaną ręką nie zoperuje pacjenta (i weźmie L4 w szpitalu), ale może prowadzić wykłady na uczelni (i pobierać pensję akademicką). Warunkiem jest to, by rodzaj wykonywanej pracy nie kolidował z powodem niezdolności do tej drugiej. Skończy się automatyczne pozbawianie zasiłku osób, które mimo choroby w jednym miejscu, wciąż były aktywne zawodowo gdzie indziej.

ZUS przestaje ścigać za zakupy. Możesz wyjść z domu

Koniec z dylematem: głodować czy zaryzykować kontrolę? Ustawa wreszcie jasno precyzuje, co wolno choremu. Wyjście do apteki po leki, wizyta w sklepie spożywczym czy krótki spacer zalecany przez lekarza przestają być traktowane jak przestępstwo przeciwko ubezpieczeniom społecznym.

Zdefiniowano pojęcie „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia”. Karane będzie tylko to, co faktycznie utrudnia leczenie – jak remont mieszkania czy wyjazd na wakacje. Zwykłe czynności dnia codziennego stają się w pełni legalne i bezpieczne.

Co to oznacza dla Ciebie? Zapisz te daty

Rewolucja wchodzi w życie etapami. Musisz wiedzieć, kiedy zyskasz nowe prawa:

  • 13 kwietnia 2026 r.: Wchodzą w życie przepisy pozwalające na incydentalną pracę (maile, telefony) oraz legalizujące wyjścia na zakupy i do apteki. Od tego dnia ZUS będzie stosował łagodniejsze kryteria kontroli.
  • 1 stycznia 2027 r.: Dopiero od tego dnia będziesz mógł łączyć L4 w jednej firmie z pracą w drugiej. Do tego czasu obowiązuje stara zasada: chorujesz wszędzie albo nigdzie.
Idź do oryginalnego materiału