Ostatni wakacyjny weekend nad zalewem Bagry wyglądał jak kulminacja całego lata. Tłumy krakowian rozłożyły ręczniki na piasku i trawie. Dzieci bawiły się w wodzie, starsi wygrzewali się na słońcu. Nad taflą jeziora unosiły się żaglówki i dmuchane flamingi. Jedni grali w siatkówkę, inni piknikowali. Wielu po prostu leżało i wpatrywało się w bezchmurne niebo, jakby chcieli zatrzymać tę chwilę na dłużej. Prognozy są jednak nieubłagane – nadchodzi ochłodzenie. Do tego szkolne dzwonki, korki i jesienna codzienność. Dlatego każdy, kto mógł, wykorzystał tę ostatnią okazję, by nacieszyć się wakacyjną beztroską.
1 z 12












fot. KRKNews.pl