Koniec Gmaila, jakiego znamy. Google wprowadza nową skrzynkę AI, ale cena zwala z nóg

imagazine.pl 1 godzina temu

Otwierasz Gmaila i zamiast niekończącej się listy nieprzeczytanych wiadomości, widzisz krótkie podsumowanie tego, co musisz dziś zrobić i co ważnego wydarzyło się na świecie.

Brzmi jak marzenie? Google właśnie zaczęło wdrażać nową funkcję AI Inbox, która całkowicie zmienia interfejs najpopularniejszej poczty świata. Niestety, za tę rewolucję trzeba będzie zapłacić, i to kwotę, która dla przeciętnego użytkownika jest wręcz absurdalna.

AI Inbox: poczta zamienia się w listę zadań

Jak wynika z informacji serwisu 9to5Google, nowa funkcja wychodzi z fazy zamkniętych testów i trafia do pierwszych użytkowników w wersji beta. AI Inbox nie usuwa klasycznej skrzynki, ale pojawia się nad nią jako zupełnie nowy, domyślny interfejs.

Zamiast chronologicznej listy maili, sztuczna inteligencja (oparta na modelu Gemini 3) analizuje całą naszą korespondencję i dzieli ją na dwie konkretne sekcje:

  • Sugerowane zadania (Suggested to-dos): priorytetowe sprawy wymagające reakcji. AI wyciągnie z maili rachunki do zapłacenia, przypomnienia o spotkaniach czy krótkoterminowe zadania i ułoży je w formie listy kontrolnej (z opcją „odhaczenia” po wykonaniu).
  • Tematy do nadrobienia (Topics to catch up on): mniej pilne sprawy zgrupowane w konkretne kategorie, takie jak „Planowanie podróży”, „Wydarzenia” czy „Zdrowie”. Pod każdym z nich znajdziemy w punktach streszczenie najważniejszych informacji.

Dopiero na samym końcu tych podsumowań znajdziemy linki odsyłające do oryginalnych wiadomości. Google chce, abyśmy przestali czytać maile, a zaczęli po prostu przeglądać gotowe briefingi.

Co z naszą prywatnością?

Wpuszczenie potężnego modelu AI do prywatnej skrzynki pocztowej budzi oczywiste obawy, ale Google twierdzi, iż odrobiło lekcję. AI Inbox ma działać w nowym środowisku „zaprojektowanej prywatności” (engineered privacy). Oznacza to, iż dane są przetwarzane w zamkniętej, dedykowanej przestrzeni, a producent po raz kolejny stanowczo podkreśla, iż treści z prywatnych kont Workspace nie są wykorzystywane do trenowania jego ogólnodostępnych modeli AI.

Rewolucja tylko dla bogatych

Gdzie zatem tkwi haczyk? W dostępności. AI Inbox to w tej chwili funkcja ekskluzywna, udostępniana wyłącznie subskrybentom najwyższego pakietu Google AI Ultra, kosztującego w Polsce 1299,99 zł miesięcznie (w promocji przez 3 miesiące płacimy „jedynie” 609,99 zł za miesiąc).

To jasno pokazuje, iż na ten moment Google pozycjonuje swojego najnowszego, mailowego asystenta jako narzędzie klasy biznesowej dla dyrektorów i profesjonalistów, których skrzynki pękają w szwach. Zwykłemu Kowalskiemu wciąż pozostaje manualne przebijanie się przez newslettery i spam, choć to prawdopodobnie tylko kwestia czasu, zanim okrojona wersja tych funkcji trafi do tańszych planów.

Jeśli artykuł Koniec Gmaila, jakiego znamy. Google wprowadza nową skrzynkę AI, ale cena zwala z nóg nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału