Po wygaśnięciu rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”, kierowcy od 1 lipca płacą na stacjach wyraźnie więcej. Według analiz ekspertów rynku paliw, ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły od kilkudziesięciu do choćby 85 groszy na litrze. Dla wielu gospodarstw domowych to nie jest jedynie chwilowa zmiana na paragonie, a realny wzrost kosztów codziennego podróżowania. Jest jednak przyjemna alternatywa.
Koniec dopłat do paliwa. Jest alternatywa dla drogich dojazdów jakie generuje samochód
Zdjęcie: Pojazd elektryczny jako alternatywa, która może zastąpić w mieście samochód. Jest nawet do 9 razy tańszy w utrzymaniu od klasycznego auta.




