Od 10 lipca 2027 r. w całej Unii Europejskiej zaczną być stosowane nowe przepisy AMLR. Przy jednorazowej transakcji gotówkowej o wartości co najmniej 3000 euro profesjonalny sprzedawca złota będzie musiał zidentyfikować klienta i zweryfikować jego tożsamość. Przy dzisiejszych cenach kruszcu ten próg przekracza już pojedyncza uncjowa moneta. pozostało druga granica: powyżej 10 000 euro za towar lub usługę gotówką u przedsiębiorcy zasadniczo zapłacić już nie będzie można.
Grafika poglądowa, stworzona przy pomocy AI.Zmiany wynikają z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1624 z 31 maja 2024 r. w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu. To istotne, bo AMLR jest rozporządzeniem, a nie jedynie dyrektywą czekającą na przepisanie do polskiej ustawy. Od wyznaczonej daty będzie stosowane bezpośrednio w państwach Unii, także w Polsce. Dla osób kupujących złoto inwestycyjne najbardziej widoczna zmiana pojawi się przy kasie: znacznie wcześniej niż w tej chwili sprzedawca będzie musiał wiedzieć, komu adekwatnie sprzedaje kruszec.
3000 euro, 10 000 euro i zakaz gotówki. To są 3 różne zasady
Nowe przepisy łatwo pomieszać, bo występują w nich jednocześnie 2 najważniejsze kwoty. Pierwsza to 3000 euro. Art. 19 ust. 4 AMLR nakazuje podmiotom zobowiązanym przy okazjonalnej transakcji gotówkowej od tej wartości co najmniej zidentyfikować klienta i zweryfikować jego tożsamość. Profesjonalni sprzedawcy metali i kamieni szlachetnych zostali wprost wpisani do katalogu podmiotów objętych nowymi obowiązkami.
W praktyce może to oznaczać okazanie dowodu osobistego albo paszportu. Samo rozporządzenie wskazuje, jakie informacje służą identyfikacji osoby fizycznej: między innymi imię i nazwisko, pełną datę i miejsce urodzenia, obywatelstwo, krajowy numer identyfikacyjny, o ile istnieje, oraz miejsce zamieszkania. Weryfikacja może odbywać się na podstawie dokumentu tożsamości lub odpowiedniego środka identyfikacji elektronicznej. W przypadku polskiego klienta jednym z danych identyfikacyjnych może więc być PESEL, ale nie należy sprowadzać całej procedury do hasła „sprzedawca spisze PESEL”.
Druga granica to 10 000 euro. Przy okazjonalnej transakcji o takiej wartości podmiot zobowiązany stosuje pełniejszy zestaw środków bezpieczeństwa finansowego. Nie chodzi już tylko o stwierdzenie, kto stoi przy kasie. Procedura może obejmować również ustalenie charakteru i celu transakcji, sprawdzenie beneficjenta rzeczywistego, statusu sankcyjnego czy – zależnie od sytuacji – źródła środków i profilu ryzyka klienta.
I dopiero tutaj dochodzimy do osobnego zakazu dotyczącego samej gotówki. Art. 80 AMLR wprowadza w Unii ogólny limit: przedsiębiorcy handlujący towarami lub świadczący usługi będą mogli przyjmować płatności gotówkowe maksymalnie do 10 000 euro lub równowartości w innej walucie. Oznacza to, iż 10 000 euro można jeszcze objąć płatnością gotówkową, oczywiście z odpowiednią procedurą AML, ale transakcji przekraczającej tę kwotę nie będzie można już w ten sposób rozliczyć. Zostanie płatność bezgotówkowa, na przykład przelew albo karta.
Nie pomoże też rozbijanie jednego zakupu na kilka mniejszych płatności. Zarówno próg identyfikacji, jak i limit gotówkowy obejmują również operacje, które wyglądają na powiązane. Kupienie jednego dnia części złota za 2800 euro i chwilę później kolejnej partii za podobną kwotę nie daje więc automatycznie możliwości ominięcia przepisów.
Jedna uncja złota już dzisiaj przekracza przyszły próg
Wysokość granicy 3000 euro może początkowo wydawać się spora, dopóki nie porówna się jej z obecną ceną złota. 10 września 2026 r. uncja czystego złota była wyceniana na rynku na około 3800 euro. W polskiej sprzedaży detalicznej produkty inwestycyjne kosztują jeszcze więcej ze względu na marżę sprzedawcy. W aktualnym cenniku Mennicy Skarbowej uncjowa sztabka kosztuje około 16,8 tys. zł, podobnie jak popularne uncjowe monety bulionowe.
Jeżeli podobne relacje cenowe utrzymają się do lipca przyszłego roku, klient przychodzący do profesjonalnego dealera po jedną monetę o wadze 1 uncji i chcący zapłacić banknotami znajdzie się już ponad progiem wymagającym identyfikacji. I właśnie to może być najbardziej odczuwalną zmianą dla zwykłego inwestora. Nie mówimy tu o zakupie kilograma złota za setki tysięcy złotych, ale o jednym z najbardziej typowych produktów dostępnych na rynku detalicznym.
Adam Stroniawski, członek zarządu Mennicy Skarbowej, zwraca uwagę, iż nowe regulacje będą oznaczały konieczność proszenia części klientów o dokument przy zakupach, które w tej chwili nie kojarzą się z rozbudowaną procedurą finansową. Jego zdaniem szczególnie istotne będzie zachowanie osób, które dotychczas wybierały gotówkę właśnie ze względu na dyskrecję. Branża obawia się, iż część takiego handlu może przesunąć się w stronę prywatnych ofert albo transakcji dokonywanych poza profesjonalnym rynkiem.
To nie oznacza jednak, iż od 10 lipca 2027 r. kupienie jakiejkolwiek ilości złota bez dokumentu stanie się niemożliwe. Próg 3000 euro dotyczy opisanej w AMLR okazjonalnej transakcji gotówkowej u podmiotu zobowiązanego. Zakup niewielkiej sztabki za kilkaset czy 1000 euro nie wpada tylko z powodu swojej wartości w tę konkretną regułę, choć sprzedawca przez cały czas może mieć podstawę do zastosowania procedur AML, o ile transakcja wygląda podejrzanie. Nie istnieje prawo klienta do anonimowości w sytuacji, w której występuje podejrzenie prania pieniędzy.
Dane zostają u sprzedawcy. Nie powstaje lista kupujących złoto wysyłana do Frankfurtu
Nowe przepisy wzbudzają jeszcze jedno pytanie: gdzie trafią informacje osoby, która pokaże dokument? Rozporządzenie rzeczywiście nakłada na podmioty objęte AML obowiązek przechowywania dokumentów i informacji uzyskanych podczas kontroli klienta. Zasadniczy okres wynosi 5 lat od zakończenia relacji lub okazjonalnej transakcji. Sprzedawca musi więc posiadać dokumentację pozwalającą później wykazać organowi nadzoru, iż obowiązek identyfikacji został wykonany prawidłowo.
Nie oznacza to jednak utworzenia jednego europejskiego rejestru, do którego automatycznie trafia nazwisko każdego człowieka kupującego sztabkę. Informacji prasowych o „bazie danych” nie należy czytać w ten sposób. Dane znajdują się przede wszystkim w dokumentacji podmiotu zobowiązanego. o ile transakcja zostanie uznana za podejrzaną, pojawiają się dodatkowe obowiązki związane z jej analizą i zgłoszeniem adekwatnej jednostce analityki finansowej. W Polsce taką rolę pełni Generalny Inspektor Informacji Finansowej.
Na poziomie europejskim powstał natomiast nowy Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu – AMLA. Siedziba instytucji znajduje się we Frankfurcie nad Menem, a urząd rozpoczął działalność w 2025 r. AMLA ma ujednolicać praktykę nadzorczą, przygotowywać standardy i współpracować z krajowymi organami oraz jednostkami analityki finansowej. Od 2028 r. ma też bezpośrednio nadzorować grupę 40 najbardziej ryzykownych dużych instytucji finansowych w Unii.
Nie będzie więc tak, iż urzędnik we Frankfurcie zobaczy w czasie rzeczywistym, kto właśnie kupił monetę w Warszawie. Kontrola profesjonalnego sprzedawcy będzie elementem całego systemu AML, ale codzienne egzekwowanie przepisów pozostanie w dużej mierze zadaniem adekwatnych organów krajowych.
Biżuteria, zegarki i samochody też w nowych przepisach, ale progi nie są identyczne
AMLR wykracza daleko poza sam rynek złota. W katalogu znalazły się również określone dobra wysokiej wartości. Tu trzeba jednak uważać na uproszczenie, iż każdy zegarek, samochód albo pierścionek od 3000 euro zostanie automatycznie objęty dokładnie takim samym reżimem jak sztabka złota. Unijne rozporządzenie definiuje poszczególne kategorie oddzielnie.
Za dobra wysokiej wartości uznawane są między innymi biżuteria oraz wyroby złotnicze i srebrnicze o wartości przekraczającej 10 000 euro, zegarki powyżej 10 000 euro, samochody o cenie przekraczającej 250 000 euro oraz samoloty i jednostki pływające kosztujące ponad 7,5 mln euro. Dealerzy metali i kamieni szlachetnych są natomiast wymienieni jako osobna kategoria podmiotów zobowiązanych.
Jest jednak jedna zasada znacznie szersza od tych kategorii. Unijny limit płatności gotówkowych do 10 000 euro ma dotyczyć zasadniczo handlu towarami i świadczenia usług. Zakup bardzo drogiego samochodu od profesjonalnego salonu za walizkę banknotów przestanie być więc możliwy niezależnie od tego, iż próg określający samochód jako „dobro wysokiej wartości” w AMLR wynosi 250 000 euro.
Państwa członkowskie zachowują przy tym prawo do ustanowienia niższego limitu gotówki. Kwota 10 000 euro jest więc unijnym maksimum, a nie gwarancją, iż w każdym kraju zawsze będzie można zapłacić gotówką dokładnie tyle. o ile dane państwo wprowadzi lub utrzyma ostrzejsze przepisy, zastosowanie znajdzie niższa granica.
Kryptowaluty są potraktowane jeszcze ostrzej. 1000 euro nie jest granicą pełnej anonimowości
Osobne zasady dotyczą rynku kryptowalut. Tu warto poprawić często powtarzane uproszczenie, iż „identyfikacja zacznie się od 1000 euro”. AMLR przewiduje, iż przy okazjonalnej transakcji kryptowalutowej o wartości co najmniej 1000 euro dostawca usług w zakresie kryptoaktywów przeprowadza pełną procedurę należytej staranności. Ale choćby w przypadku transakcji poniżej 1000 euro ma zastosować co najmniej identyfikację i weryfikację tożsamości klienta.
W praktyce rynek krypto jest więc traktowany surowiej niż gotówkowy zakup złota. Rozporządzenie zakazuje również dostawcom usług prowadzenia anonimowych rachunków krypto lub rozwiązań służących zwiększonemu ukrywaniu transakcji. Sam próg 1000 euro nie oznacza zatem, iż do 999 euro profesjonalna giełda będzie mogła prowadzić anonimową obsługę klientów.
Warszawa: dowód może być potrzebny już przy jednej złotej monecie
Dla klienta w Warszawie nie będzie żadnego szczególnego wyjątku. Te same przepisy będą obowiązywały w oddziale dealera przy Marszałkowskiej czy Puławskiej, w Krakowie, Gdańsku i podczas transakcji internetowej zawieranej z profesjonalnym sprzedawcą. W stolicy zmiana może być jednak wyjątkowo widoczna ze względu na duży rynek inwestycyjny i liczbę firm prowadzących sprzedaż metali szlachetnych.
Dzisiejsze ceny dobrze pokazują praktyczny wymiar nowych zasad. Mennica Skarbowa oferowała 10 września uncjową monetę Britannia za około 16 825 zł, a sztabkę 1 oz za około 16 785 zł. Sama rynkowa uncja złota była warta około 3800 euro. Oznacza to, iż produkt, który trudno traktować jako zakup przeznaczony wyłącznie dla milionera, już przy obecnych cenach przekracza przyszły gotówkowy próg identyfikacyjny.
Stroniawski zwraca też uwagę na skalę wzrostu wartości kruszcu w ostatniej dekadzie. W 2016 r. uncja złota była w Polsce wyceniana na około 4-5 tys. zł, podczas gdy w tej chwili cena detalicznego produktu uncjowego zbliża się do 17 tys. zł. Złoto pozostaje więc znacznie droższe niż w chwili, gdy część obecnych progów AML była projektowana. W efekcie limit 3000 euro obejmie nie egzotyczne transakcje hurtowe, ale część bardzo typowych zakupów inwestycyjnych.
Branża podnosi przy tym argument, iż część klientów wybiera fizyczne złoto właśnie dlatego, iż chce posiadać majątek poza bieżącym systemem bankowym. Od lipca 2027 r. możliwość zachowania takiej dyskrecji przy profesjonalnym zakupie gotówkowym zostanie znacząco ograniczona. Z punktu widzenia autorów przepisów jest to celowe – złoto jest łatwe do przenoszenia, przechowywania i późniejszej sprzedaży, przez co od lat jest traktowane jako aktywo podatne na wykorzystanie do ukrywania nielegalnych środków.
Jest jednak istotny wyjątek, o którym przy tym temacie łatwo zapomnieć. Unijny limit 10 000 euro nie obejmuje płatności pomiędzy osobami fizycznymi, które nie działają zawodowo. Prywatna sprzedaż własnej sztabki drugiej osobie nie jest więc na mocy samego art. 80 tym samym, co sprzedaż prowadzona przez profesjonalnego dealera. Nie oznacza to oczywiście stworzenia legalnej drogi do prania pieniędzy, a państwa mogą stosować inne przepisy i ostrzejsze ograniczenia. Pokazuje jednak, dlaczego branża spodziewa się, iż część osób przywiązanych do anonimowości może zainteresować się rynkiem wtórnym.
Do 10 lipca 2027 r. pozostało jeszcze kilka miesięcy, więc przy zakupie złota dzisiaj nie należy stosować przyszłych progów tak, jakby już obowiązywały. Obecne polskie przepisy AML również przewidują obowiązki związane z dużymi transakcjami gotówkowymi, ale granice są inne – przedsiębiorcy handlujący towarami podlegają w tej chwili reżimowi AML w zakresie płatności gotówkowych o równowartości co najmniej 10 000 euro. Sprzedawca może też reagować wcześniej, gdy charakter transkacji budzi podejrzenia.
Od przyszłego lata praktyczna zasada będzie znacznie łatwiejsza do zapamiętania. Przy profesjonalnym zakupie złota za gotówkę od 3000 euro trzeba liczyć się z identyfikacją i okazaniem dokumentu. Przy transakcji od 10 000 euro dochodzi pełniejsza procedura AML, a powyżej 10 000 euro gotówką u sprzedawcy nie będzie można już zapłacić. Dla osoby, która kupuje niewielkie sztabki za kilkaset euro, zmiana może pozostać praktycznie niezauważalna. Dla nabywcy jednej uncjowej monety granica anonimowej płatności gotówką przy dzisiejszych cenach zostanie przekroczona od razu.












