Trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, iż wielu Polaków zapobiegawczo zdecydowało się na odsprzedanie wycieczek w tamtejszych okolicach. Wśród publikowanych w sieci ofert nie brakuje także wczasów w miejscach niedotkniętych konfliktem, w tym między innymi w Egipcie oraz Turcji, o czym pisaliśmy tutaj. Tymczasem, chociaż w wielu rejonach zapanował chaos i zamknięto przestrzeń powietrzną, niektóre biura podróży wciąż oferują tam wyjazdy, choćby z wylotem jeszcze w tym tygodniu.
REKLAMA
Zobacz wideo Kiedy przysługuje nam zwrot kosztów, a kiedy odszkodowanie od przewoźnika? Ekspertka wyjaśnia
Odwołane loty, zamknięta przestrzeń powietrzna. LOT opublikował komunikat
W minioną sobotę Stany Zjednoczone wraz z Izraelem przeprowadziły atak na Iran, który również odpowiedział ogniem. W konflikcie ucierpiały także inne kraje, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie doszło do uszkodzenia luksusowego hotelu oraz pożaru w porcie Fudżajra. Na celowniku znalazło się także Pafos na Cyprze oraz amerykańskie ambasady i bazy wojskowe. Dziś ucierpiała dzielnica dyplomatyczna w stolicy Arabii Saudyjskiej. W związku z napiętą sytuacją wielu przewoźników zawiesiło loty w najbliższe okolice.
Polskie Linie Lotnicze LOT zdecydowały się na odwołanie rejsów z i do Dubaju (co najmniej do 6 marca), z i do Rijadu (do 8 marca) oraz z i do Tel Awiwu (do 18 marca). Do 7 marca nie dolecisz też do Izraela, Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej liniami Wizz Air. Na podobny krok zdecydowało się kilkunastu innych przewoźników.
MSZ odradza, biuro podróży wciąż oferuje. Polecisz do ZEA i Jordanii
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo odradza podróże do Iranu, Izraela, Libanu, Kuwejtu, Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej, Iraku, Jordanii, Kataru, Palestyny, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu. Lepiej zrezygnować również z rajskich kierunków, takich jak np. Malediwy, Bali i Sri Lanka. By do nich dolecieć, najczęściej konieczne są przesiadki w dotkniętej konfliktem Zatoce Perskiej.
Wycieczka do Zjednoczonych Emiratów ArabskichScreen ze strony Rainbow
Mimo to niektóre biura podróży wciąż oferują wyjazdy w tamtejsze regiony, na co zareagowało MSZ. - Pragnę apelować do biur podróży, które w dalszym ciągu oferują i, co gorsza, realizują wycieczki na Bliski Wschód: apeluję o odpowiedzialność i nierobienie tego - powiedział rzecznik MSZ Maciej Wiewiór cytowany przez serwis wp.pl. Póki co oferty wciąż są dostępne. Przykładowo, na stronie Rainbow możesz wykupić wyjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich z wylotem jeszcze w tym tygodniu (oraz opcję połączoną ze zwiedzaniem Omanu). Na 24 marca dostępne są także wycieczki z wylotem z Katowic do Jordanii. W związku z tym skontaktowaliśmy się z firmą z prośbą o komentarz. Gdy go otrzymamy, zaktualizujemy tekst.
Propozycja wycieczek do JordaniiScreen ze strony Rainbow / r.pl
Biuro podróży zabrało głos. "Zależy od dostępności samolotów"
Głos w sprawie organizacji wycieczek zabrało także biuro podróży Itaka. Jak w rozmowie z serwisem wp.pl przyznał wiceprezes firmy Piotr Henicz, z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wstrzymaniu operacji pasażerskich na lotniskach w Dubaju, Abu Zabi i Dosze, prowadzone są rozmowy z liniami, aby jak najszybciej sprowadzić turystów do Polski. - Zależy to oczywiście od dostępności samolotów oraz przestrzeni powietrznej. W rejonie Bliskiego Wschodu mamy klientów wyłącznie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (Dubaj, Abu Zabi) oraz w Katarze (Doha) - powiedział wiceprezes. Dodał także, iż każdy ma zapewnione zakwaterowanie w hotelach i przedłużone ubezpieczenie. Dostępni są także rezydenci i piloci, którzy na bieżąco udzielają wsparcia i informacji.
Taką samą opieką zostali objęci klienci z Bali, Indii, Sri Lanki, Mauritiusa, Malediwów, RPA, Australii i Nowej Zelandii, gdzie ze względu na konieczność przesiadki także może dojść do problemów z powrotem. - Staramy się zapewnić im powroty innymi trasami. Nie jest to łatwe, bo problem dotyczy wielu biur podróży, a to oznacza, iż miejsc w samolotach jest mało lub nie ma ich wcale - dodał przedstawiciel Itaki. Na ten moment pozostali klienci, którzy mieli wykupioną wycieczkę w wyżej wspomnianych kierunkach do 4 marca, mogą liczyć na bezkosztową rezygnację lub wybór innej oferty. Biuro jednak nie zawiesiło połączeń do Omanu. Możesz tam wylecieć już jutro. Dziś pojawił się jednak komunikat, iż w przypadku tego kierunku także możliwa jest bezkosztowa zmiana rezerwacji - zarówno terminu, jak i kierunku.
Wycieczki na Bliski Wschód wciąż można znaleźć u pośrednika wakacje.pl. Czy w planach jest filtrowanie udostępnionych ofert, czy jeżeli biura podróży się z nich nie wycofują, to serwis także? Zapytaliśmy o to i czekamy na odpowiedź.
Samodzielnie zorganizowany wyjazd. Na co możesz liczyć po utknięciu na Bliskim Wschodzie?
Osoby, które przed eskalacją konfliktu samodzielnie wybrały się w podróż na Bliski Wschód i utknęły z powodu odwołanych lotów, także mogą liczyć na wsparcie. Jak przypomina serwis next.gazeta.pl, ponieważ działania wojenne i zamknięcie przestrzeni powietrznej są zaliczane do "nadzwyczajnych okoliczności", oznacza to, iż nie ma co liczyć na standardowe odszkodowanie (do 600 euro). Mimo to należy pamiętać, iż linie lotnicze wciąż są zobowiązane do zapewnienia pasażerowi zwrotu środków za bilet lub bezpłatnego przepisania na inny termin oraz opieki na lotnisku.
Najważniejsze jednak jest regularne śledzenie bieżących komunikatów oraz stosowanie się do zaleceń władz. Sytuacja jest napięta, dlatego lepiej nie ryzykować. jeżeli natomiast w najbliższym czasie myślisz o podróży na Bliski Wschód, lepiej zastanów się dwa razy, a przed podjęciem ostatecznej decyzji zapoznaj się z komunikatami MSZ. Przy okazji warto zaznaczyć, iż lotnisko w Dubaju zaczęło funkcjonować, choć w bardzo ograniczonym zakresie. Jak informuje portal fly4free.pl, dzisiaj do Warszawy przyleciał stamtąd pierwszy od soboty samolot, a kolejny jest w drodze. Planujesz podróż na Bliski Wschód? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.





