Fot. UnsplashEskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wpływa na postrzeganie bezpieczeństwa w regionie i zaczyna zmieniać zachowania podróżnych – wynika z analizy firmy Mabrian.
Badanie obejmujące najważniejsze rynki źródłowe – m.in. Wielką Brytanię, Niemcy, Francję, Włochy i USA – wskazuje na pogorszenie ocen bezpieczeństwa w krajach Zatoki Perskiej oraz pierwsze sygnały przenoszenia popytu turystycznego do innych destynacji.
Największe spadki w indeksie postrzegania bezpieczeństwa (PSI) odnotowano w Bahrajnie, Omanie i Katarze. W mniejszym stopniu zmiany dotknęły także sąsiednie kierunki turystyczne, takie jak Egipt, Jordania i Turcja. Według analityków reputacja bezpieczeństwa, budowana przez wiele lat przez państwa regionu, jest szczególnie wrażliwa na napięcia geopolityczne.
Badanie pokazuje również różnice w reakcji turystów z poszczególnych rynków. Podróżni ze Stanów Zjednoczonych wykazują większą wrażliwość na kwestie bezpieczeństwa niż turyści z Europy. W efekcie w części przypadków pojawiają się sygnały zmiany kierunków podróży.
Według Mabrian można już zauważyć trzy główne trendy: większe zainteresowanie podróżami bliżej domu (np. w Europie), utrzymujące się zainteresowanie Azją dzięki bezpośrednim połączeniom lotniczym oraz rosnącą popularność alternatywnych kierunków dalekodystansowych, takich jak Ameryka Łacińska czy Afryka. Analitycy podkreślają, iż w okresach globalnej niepewności najważniejsze znaczenie ma monitorowanie danych o popycie i nastrojach podróżnych, aby odpowiednio reagować na zmiany rynku.




