koty ponoć są pozbawione
mimiki
nie przeszkadza to mojemu
patrzeć z zażenowaniem
jak kolejny raz
odstawiam telefon
z niewysłaną wiadomością
lekkie ruchy ogona
zwiastują samotny wieczór
dam większą porcje przysmaków
milczenie złotem
ma więc swoją cenę
nie jestem pewny
czy poranne miauczenie
nie jest z dezaprobatą
jak na miernego
przedstawiciela gatunku
przykutego przyzwyczajeniem
i ego
do fotela
pozostaje mi liczyć
że koty jednak
nie wychodzą
swoimi zainteresowaniami
poza wibrysy














