Kobiety rezygnują z hybrydy. "Nawet po kilku dniach trudno mi zasnąć"

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Swego czasu manicure hybrydowy był prawdziwym hitem. Dużo trwalszy niż zwykłe lakiery zyskał sobie szerokie grono zwolenniczek. Okazuje się jednak, iż coraz więcej kobiet z niego rezygnuje. - Życie z małym dzieckiem nauczyło mnie, iż nigdy nie wiem, kiedy będę musiała zamienić wizytę u kosmetyczki na tę u pediatry" - opowiada nam Ewa.
Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, iż nigdy nie zrezygnuję z hybryd. Taki manicure wydawał mi się najwygodniejszą opcją. Nie musiałam już przejmować się tym, jak wyglądają moje paznokcie. Zwykle wystarczyła mi jedna wizyta w miesiącu. Jednak po pięciu latach regularnego wykonywania hybrydowego manicure, pojawiło się uczulenie. Tuż po wizycie w salonie swędziały mnie dłonie, potem na palcach pojawiały się malutkie pęcherzyki. Zdarzało się, iż świąd był na tyle uciążliwy, iż budziłam się w środku nocy.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak pielęgnować dłonie i paznokcie zimą?



Po pięciu latach musiałam zrezygnować z hybryd. Powód? Uczulenie
Początkowo nie wiedziałam, co mi jest. Jednak gdy doświadczona manicurzystka spojrzała na moje dłonie, stwierdziła, iż prawdopodobnie to uczulenie na hybrydę. Wtedy zrezygnowałam z comiesięcznych wizyt w salonie. O ile sam manicure nie sprawia mi problemu (usuwanie skórek, piłowanie płytek), o tyle malowanie paznokci jest już dla mnie dosyć trudne. Teraz widzę, jak trudno jest osiągnąć idealny efekt. Poza tym mało który zwykły lakier jest trwały.
Mimo iż przyzwyczaiłam się już do paznokci pokrytych jedynie odżywką, zdaję sobie sprawę z faktu, iż moje dłonie nie wyglądają tak dobrze, jak kiedyś. Jednak obawiam się, iż reakcja uczuleniowa się powtórzy. A co na temat hybryd sądzą inne kobiety? Czy przez cały czas tak chętnie korzystają z tej usługi? Kilka redakcyjnych koleżanek podzieliło się ze mną swoimi doświadczeniami.


Zrezygnowała z hybryd, gdy została mamą. "Na paznokcie choćby nie patrzę"
Ewa zdradza, iż kiedyś podobnie jak ja regularnie wykonywała manicure hybrydowy w salonach. Bardzo lubiła zmieniać kolory i wybierać nowe wzorki. To jednak zmieniło się, gdy została mamą. - Życie z małym dzieckiem nauczyło mnie, iż po pierwsze nigdy nie wiem, kiedy będę musiała zamienić wizytę u kosmetyczki na tę u pediatry. Po drugie, w momencie kiedy nie zawsze mam czas i energię, żeby umyć zęby, to na paznokcie już choćby nie patrzę. Po trzecie, pilnowanie regularnych wizyt przy ruchomym dziecięcym grafiku jest na granicy wykonalności - zdradza moja rozmówczyni.



Skończyły ze zniszczonymi paznokciami
Z hybryd zrezygnowała także Kamila. - Jeszcze rok temu chodziłam do manikiurzystki regularnie, mniej więcej co dwa tygodnie, bo moje paznokcie bardzo gwałtownie rosną - opowiada. Ostatecznie jednak skończyła ze zniszczonymi paznokciami i wizytą u dermatologa. - Wydałam sporo pieniędzy na leczenie, a doprowadzenie paznokci do normalnego stanu zajęło mi kilka tygodni - wspomina.





Wiele stałych klientek rezygnuje z hybryd. 'Na paznokcie już choćby nie patrzę'ViewStock//shutterstock


Z tego powodu Kamila wróciła do klasycznego manicure. - Teraz maluję paznokcie zwykłymi lakierami. Oczywiście nie ma takiego efektu jak po hybrydzie, ale zauważam też pewne plusy. Po pierwsze, oszczędzam pieniądze. Po drugie, mogę częściej zmieniać kolory. Poza tym nie spędzam tyle czasu u manikiurzystki i przede wszystkim: mam zdrowe paznokcie - opowiada.
Posobne problemy z płytką paznokcia miała Ula. Kiedyś co 3-4 tygodnie pojawiała się w salonie. W końcu jednak musiała z tego zrezygnować. - Ostatecznie przerzuciłam się na manicure tytanowy. Ale i tak nie chodzę do manikiurzystek tak często, jak kiedyś - mówi. - Niby tytan jest zdrowszy niż hybryda, jednak i tak muszę co kilka miesięcy dać moim paznokciom czas na regenerację - dodaje.



Przez lakiery do paznokci trudno jej było zasnąć
Z kolei u Elizy problemem okazał się jej bardzo czuły węch. Z powodu reakcji swojego organizmu zrezygnowała z hybryd. - Mam bardzo czuły węch. Zarówno zwykłe lakiery, jak i hybryda śmierdzą mi tak chemicznie, iż choćby po kilku dniach od wykonania manicure, trudno mi zasnąć - zdradza.
Eliza ostatecznie zrezygnowała z malowania paznokci. - Nie uważam, by kobiece paznokcie były jakieś szczególnie brzydkie i wymagały koniecznie przykrywania. Nie słyszałam też nigdy, żeby ktoś powiedział: "I wtedy zobaczyłem, jak pięknie miała zrobioną tę hybrydę, i z miejsca się zakochałem". Wydaje mi się, iż to kobiety przykładają do tego największą wagę i są dla siebie w tej kwestii zbyt surowe. Często niesłusznie myślą, iż muszą robić regularnie manicure, bo to standard dbania o siebie w dzisiejszych czasach. Naturalne paznokcie też są okej - podsumowuje. A Ty wykonujesz regularnie manicure hybrydowy? Zachęcamy do udziału w sondzie.
Idź do oryginalnego materiału