**Miasto, które zna swojego sędziego** W Gdańsku każdy, kto choć raz przekroczył próg sądu, zna sędziego Jana Kowalskiego. To miejsce, w którym ludzie się śmieją, płaczą i szukają sprawiedliwości, choćby jeżeli muszą przy tym polegać na czteronożnym przewodniku. Pewnego poniedziałku do sali sądowej weszła młoda kobieta w niebieskiej kamizelce, trzymając w ręku białą laskę. Nazywała […]