Seks w kinie jest adekwatnie od zawsze. Kobiecy orgazm? To już zupełnie inna historia. Przez dziesięciolecia kino bez większego problemu pokazywało kobiece ciało jako obiekt pożądania. Kobieta mogła być naga, uwodzicielska, dostępna, tajemnicza i seksowna. Znacznie rzadziej interesowało kogokolwiek jedno proste pytanie: Czy jej adekwatnie jest dobrze? Co więcej, filmowy seks przez lata utrwalał dość …