Dzisiaj w Przepisach Babci Uli knedle ze śliwkami.
Sierpień ma swoje smaki. Dojrzałe pomidory, pierwsze jabłka i oczywiście śliwki. A kiedy w domu babci Uli pojawiały się śliwki węgierki, wiadomo było, iż prędzej czy później na stole wylądują knedle.
Miękkie ziemniaczane ciasto, w środku soczysta śliwka, a na wierzchu masło z przyrumienioną bułką tartą. Niby nic skomplikowanego, a człowiek potrafił zjeść jednego, drugiego… i nagle na talerzu zostawały tylko okruszki.
Dziś w naszej stałej rubryce „Przepisy babci Uli” przygotowujemy prawdziwy klasyk końcówki lata.
Knedle ze śliwkami babci Uli
Składniki
Na ciasto:
- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- około 300–350 g mąki pszennej
- 1 jajko
- szczypta soli
Do środka:
- około 20 śliwek węgierek
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
Do podania:
- 3–4 łyżki masła
- 4 łyżki bułki tartej
- cukier lub cukier puder
Przygotowanie
Ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej. Wystudzone przeciśnij przez praskę.
Dodaj jajko, szczyptę soli i stopniowo mąkę. gwałtownie zagnieć miękkie ciasto. Nie wyrabiaj go zbyt długo i nie dosypuj niepotrzebnie mąki, bo knedle mogą wyjść twarde.
Śliwki umyj, przekrój i wyjmij pestki. Cukier wymieszaj z cynamonem.
Ciasto podziel na kawałki. Każdy rozpłaszcz w dłoni, połóż na środku śliwkę, oprósz ją odrobiną cukru z cynamonem i dokładnie zamknij w cieście. Uformuj kulkę.
Knedle wrzucaj partiami do osolonego wrzątku. Kiedy wypłyną na powierzchnię, gotuj jeszcze około 2–3 minut.
Na patelni rozpuść masło, dodaj bułkę tartą i podsmaż ją na złoty kolor. Polej gorące knedle i delikatnie posyp cukrem.
Sekret babci Uli
Babcia Ula zawsze mówiła, iż najlepsze knedle robi się z ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej. Są chłodne i mają mniej wilgoci, dlatego do ciasta potrzeba mniej mąki. A im mniej mąki, tym knedle są delikatniejsze i bardziej miękkie.
Ale był jeszcze jeden mały sekret.
Śliwkę dopiero przed zamknięciem w cieście oprószała odrobiną cukru wymieszanego z cynamonem. Podczas gotowania śliwka puszczała sok, a w środku powstawał cudownie aromatyczny, słodko-kwaśny sos.
I najważniejsze: ciasta nie wolno długo wyrabiać.
„Knedla trzeba zrobić, a nie zamęczyć” – mogłaby powiedzieć babcia Ula.
Z czym podawać?
Najbardziej klasycznie: z masłem, rumianą bułką tartą i odrobiną cukru.
Ale są też domy, w których knedle ze śliwkami obowiązkowo jada się ze śmietaną.
I tutaj jesteśmy ciekawi: jak było u Was? Bułka tarta, śmietana, a może sam cukier?













