🍑 Knedle ze śliwkami babci Uli. Smak końcówki lata

wschodni24.pl 2 godzin temu

Dzisiaj w Przepisach Babci Uli knedle ze śliwkami.

Sierpień ma swoje smaki. Dojrzałe pomidory, pierwsze jabłka i oczywiście śliwki. A kiedy w domu babci Uli pojawiały się śliwki węgierki, wiadomo było, iż prędzej czy później na stole wylądują knedle.

Miękkie ziemniaczane ciasto, w środku soczysta śliwka, a na wierzchu masło z przyrumienioną bułką tartą. Niby nic skomplikowanego, a człowiek potrafił zjeść jednego, drugiego… i nagle na talerzu zostawały tylko okruszki.

Dziś w naszej stałej rubryce „Przepisy babci Uli” przygotowujemy prawdziwy klasyk końcówki lata.

Knedle ze śliwkami babci Uli

Składniki

Na ciasto:

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • około 300–350 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli

Do środka:

  • około 20 śliwek węgierek
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Do podania:

  • 3–4 łyżki masła
  • 4 łyżki bułki tartej
  • cukier lub cukier puder

Przygotowanie

Ziemniaki najlepiej ugotować dzień wcześniej. Wystudzone przeciśnij przez praskę.

Dodaj jajko, szczyptę soli i stopniowo mąkę. gwałtownie zagnieć miękkie ciasto. Nie wyrabiaj go zbyt długo i nie dosypuj niepotrzebnie mąki, bo knedle mogą wyjść twarde.

Śliwki umyj, przekrój i wyjmij pestki. Cukier wymieszaj z cynamonem.

Ciasto podziel na kawałki. Każdy rozpłaszcz w dłoni, połóż na środku śliwkę, oprósz ją odrobiną cukru z cynamonem i dokładnie zamknij w cieście. Uformuj kulkę.

Knedle wrzucaj partiami do osolonego wrzątku. Kiedy wypłyną na powierzchnię, gotuj jeszcze około 2–3 minut.

Na patelni rozpuść masło, dodaj bułkę tartą i podsmaż ją na złoty kolor. Polej gorące knedle i delikatnie posyp cukrem.

Sekret babci Uli

Babcia Ula zawsze mówiła, iż najlepsze knedle robi się z ziemniaków ugotowanych dzień wcześniej. Są chłodne i mają mniej wilgoci, dlatego do ciasta potrzeba mniej mąki. A im mniej mąki, tym knedle są delikatniejsze i bardziej miękkie.

Ale był jeszcze jeden mały sekret.

Śliwkę dopiero przed zamknięciem w cieście oprószała odrobiną cukru wymieszanego z cynamonem. Podczas gotowania śliwka puszczała sok, a w środku powstawał cudownie aromatyczny, słodko-kwaśny sos.

I najważniejsze: ciasta nie wolno długo wyrabiać.

„Knedla trzeba zrobić, a nie zamęczyć” – mogłaby powiedzieć babcia Ula.

Z czym podawać?

Najbardziej klasycznie: z masłem, rumianą bułką tartą i odrobiną cukru.

Ale są też domy, w których knedle ze śliwkami obowiązkowo jada się ze śmietaną.

I tutaj jesteśmy ciekawi: jak było u Was? Bułka tarta, śmietana, a może sam cukier?

Idź do oryginalnego materiału