Kiszoną kapustę robiłam już na różne sposoby, ale to połączenie szczególnie przypadło mi do gustu. Wystarczyło dodać do niej jeden nietypowy składnik, żeby zwykła domowa kiszonka zamieniła się w nową, adekwatnie gotową już surówkę. Jest przyjemnie słodko-kwaśna, soczysta i aromatyczna. I wcale nie chodzi o gruszkę zamiast jabłka, a o coś znacznie ciekawszego.