Wojtek jechał do szpitala jak na skrzydłach. W ręku ściskał balony z napisem „Witajcie w domu”. Na tylnym siedzeniu leżał miękki kocyk. Miał w nim zawinąć córeczki. Jego żona, Kinga, przeszła ciążę dzielnie. Teraz miało się zacząć ich nowe życie, we czwórkę. Ale wszystko rozpadło się w jednej chwili. Na sali siedziała pielęgniarka z dwiema […]