Grzyby, które prosto z lasu lądują w garnku, potrafią zamienić zwykły obiad w prawdziwą ucztę. Jednak gotowane zbyt długo stają się miałkie i jałowe, a z kolei krótka obróbka sprawia, iż pozostają twarde. Dlatego przy borowikach, podgrzybkach i kurkach zawsze patrzę na zegarek.