Kiedy ciocia nakładała mi obiad, ja wyciągnęłam z torebki chusteczki antybakteryjne i zaczęłam przec…

polregion.pl 5 godzin temu

Gdy tylko przekroczyłam próg mieszkania cioci, poczułam ten charakterystyczny, ciężki zapach, z którym zawsze kojarzyłam jej dom. Przyszłam z ważnymi papierami sprawa była nagląca, nie mogliśmy czekać do Wigilii czy świąt, jak zwykle. Nasze kontakty ograniczały się raczej do takich okazji. Nie chodziło o pieniądze; po prostu między nami było zimno, a mnie od dziecka uczono, iż schludność to podstawowa rzecz, choćby jeżeli żyje się skromnie.

Rozglądając się po pokoju, nie mogłam nie zauważyć parapetów zastawionych porcelanowymi aniołkami i kryształkami, na szafce pod telewizorem spiętrzone słoiki po ogórkach. Kurz osiadał grubą warstwą na każdej powierzchni. W łazience pod oknem stała kuweta kota, a jej zawartość świadczyła o tym, iż myta jest zaledwie raz na tydzień. Puste butelki po kefirze i papiery walały się przy drzwiach. Smród gnijących resztek i kanalizacji wydawał się nie do zniesienia.

Ciocia Genowefa zapytała, czy zjem z nią zupę. Sama zaczęła rozstawiać talerze, sypiąc jakieś komentarze pod nosem. Przyglądałam się białej ceramice i widelcom były tłuste, z zaschniętymi śladami po poprzednim obiedzie. Gdy zaczęła nakładać mi ziemniaki i zupę z dużego, emaliowanego garnka, szybko, niemal nerwowo, wyjęłam z torebki chusteczki antybakteryjne i starannie otarłam sztućce, upewniając się, iż wszystko jest czyste, choćby na tyle, na ile mogłam to zapewnić.

Genowefa przerwała nagle i spojrzała na mnie chłodno. Zawisła w powietrzu nieprzyjemna cisza, pełna napięcia.

Marto, a czemu ty tak marudzisz? Nie jesteś głodna, czy to ci nie smakuje? zapytała z wyrzutem, a w jej głosie wybrzmiało coś między rozgoryczeniem a poczuciem krzywdy.

Zamarłam nad talerzem, wbijając wzrok w parujące warzywa. Co miałam odpowiedzieć? Nigdy nie czułam się tu swobodnie. Czy ktoś jeszcze był kiedyś w takiej sytuacji, kiedy uprzejmość kłóci się z instynktem dbania o własne zdrowie?

Idź do oryginalnego materiału